I po Ferrari

dodane 23.07.2019 09:41

Na Filipinach z przemytem nie ma żartów.

I po Ferrari PAP/EPA/MARK R. CRISTINO

Tak kończy luksusowe auto przejęte przez celników. Razem z Ferrari, pod gąsienicami buldożera zniszczono papierosy i maszyny do ich wyrobu nielegalnie przewożone. Wszystko warte ponad 300 tysięcy dolarów.

Nie jest to jedyna akcja tego typu na Filipinach. Dla przykładu niszczono już Porsche, Lamborghini i wiele innych luksusowych aut. Każdemu fanowi motoryzacji taki widok ściska serce. W rekordowej pokazowej akcji rok temu zniszczono 68 aut i kilka motocykli wartych 5,5 mln dolarów.

Wydaje się, że dla biednych Filipin lepiej byłoby sprzedać te auta i pieniądze przeznaczyć na pomoc charytatywną, ale w kraju jest duża korupcja i bardzo często skonfiskowane wozy dzięki łapówkom wracały do właścicieli. Postanowiono więc sprawę rozwiązać buldożerami.

A na zdjęciu ostatnie chwile Ferrari 360 Spider.

 

Tagi: