Zakochana po uszy

Joanna Juroszek

|

MGN 05/2019

publikacja 13.06.2019 10:01

Miała jedno marzenie: przyjąć do swojego serca Pana Jezusa. I kiedy to wreszcie się udało… umarła z radości. Ale to nie jest smutna historia.

Imelda całe życie tęskniła za przyjęciem do swojego serca Pana Jezusa. Udało jej się to, gdy wstąpiła do zakonu sióstr dominikanek Imelda całe życie tęskniła za przyjęciem do swojego serca Pana Jezusa. Udało jej się to, gdy wstąpiła do zakonu sióstr dominikanek
www.nashvilledominican.org

Imelda urodziła się jakieś 700 lat temu we włoskiej Bolonii. Jest patronką dzieci pierwszokomunijnych. Choć, prawdę mówiąc, byłoby dobrze, gdyby Imeldę Lambertini naśladował każdy wierzący katolik.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.