Królewski drapieżnik

MGN 01/2019

dodane 14.02.2019 14:42

Fascynuje i wywołuje lęk. Jest symbolem mocy i majestatu. Odnosi się do Jezusa i św. Marka Ewangelisty. Piszą o nim autorzy biblijni. Kim jest ten dostojny i niebezpieczny zwierz?

Królewski drapieżnik rysunki Ewelina Szulik

Dzięki swej elegancji uważany jest za króla zwierząt. Od razu mam skojarzenie z filmem „Król Lew”, opowiadającym o losach młodego lwa Simby, który musiał pokonać wiele przeszkód, by zostać królem Lwiej Ziemi. Jeśli ktoś z was nie widział, to szczerze polecam. Panowie Ministranci! Mam nadzieję, że pamiętacie jeszcze, kogo symbolizują orzeł i wół? Do jakich ewangelistów się odnoszą? Jeśli tak, to teraz czas na św. Marka. Jego Ewangelia rozpoczyna się od spotkania Jana Chrzciciela z Jezusem. Zdaniem niektórych tego proroka, łączącego Stary i Nowy Testament – św. Jana Chrzciciela – symbolizuje właśnie lew. A to dlatego, że prowadził on surowe życie na pustyni i odważnie głosił nadejście Syna Bożego. Ewangelista Marek postrzega też Jezusa jako lwa z pokolenia Judy. Nawet jeśli nigdzie wprost tak o Nim nie mówi. Potwierdza to jednak opis czynów i męstwa Pana Jezusa. Ale symbolika lwa w Biblii jest o wiele bogatsza... Zresztą, przekonajcie się sami. Panowie Ministranci! Kiedy przewertujecie Pismo Święte, przekonacie się, że lew jest symbolem zarówno życia, jak i śmierci. Że jawi się jako postać i pozytywna, i negatywna. I że jako najsilniejszy ze wszystkich zwierząt jest drapieżnikiem, przed którego okrucieństwem drży każdy człowiek. Ale to jedynie wybrane określenia, które znajdziecie w Starym Testamencie. Swoją drogą frapuje mnie, dlaczego symbolika lwa – drapieżnika i króla zwierząt – odnosi się czasami także do Pana Boga? Te wątpliwości rozwiał nieco św. Marek. Ale nie do końca. Oj, długo się nad tym zastanawiałem. Jeśli więc i wy przecieracie teraz oczy ze zdumienia i zastanawiacie się, co wspólnego ma ten drapieżnik z kochającym Bogiem, to wcale mnie to nie dziwi. Z Biblii wiemy, że jako symbol pozytywny lew ukazuje królewskość pokolenia Judy i ludu Izraela, który Bóg czyni silnym, pokolenia, z którego pochodzi Jezus: „lew z pokolenia Judy”, „odrośl Dawida”. Pamiętacie jeszcze liturgię okresu Adwentu, która wyraźnie o tym mówi? Dwa lwy znajdujące się na tronie króla Dawida odnoszą się właśnie do tej pozytywnej siły. Gdy wgryziemy się jednak w Boże słowo, przekonamy się, że dla pokoleń izraelskich Efraima i Judy Bóg, jako lew, może być nieprzyjacielem, który niszczy, lub sprzymierzeńcem, który ocala. Mówi o tym wprost prorok Ozeasz. Ja tymczasem zaglądam do Nowego Testamentu. Posłuchajcie, o czym pisze św. Paweł. W Drugim Liście do Tymoteusza podkreśla, że stanął przy nim Pan, wzmocnił go, aby skutecznie mógł głosić Ewangelię wszystkim narodom. Ale dodaje coś jeszcze: „wyrwany też zostałem z paszczy lwa”. Rozumiecie te słowa? Byliście kiedyś w „paszczy lwa”, czyli w sytuacji zagrożenia życia? Na krawędzi grzechu ciężkiego? Przyznaję, że byłem, i to nie raz. Niestety. I mam świadomość, że Bóg, podobnie jak kiedyś św. Pawła, i mnie ocala od śmierci. Także duchowej. A przecież wiecie, że jest ona zawsze konsekwencją grzechu. Apostoł Narodów – bo tak nazywamy św. Pawła – wspomina niebezpieczeństwo śmierci, jakie spotkało go Efezie: „jeżeli tylko ze względu na ludzi potykałem się w Efezie z dzikimi zwierzętami, to cóż mi stąd za pożytek?”. Dorzucę do tych słów jeszcze jeden fragment, krótki urywek z Pierwszego Listu św. Piotra. Chcę go wam zadedykować: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo pożreć”. To bardzo pożyteczna przestroga. Lew jako symbol zła każdego dnia czai się na was jako potencjalną ofiarę. Innymi słowy, samemu Szatanowi zależy na waszym upadku. Panowie Ministranci! Przyznajcie, że lew to dość problematyczny zwierz. Jego symbolika w Biblii nie jest jednoznaczna. Raz przedstawiany jako symbol tego, co negatywne, innym razem odnosi się do tego, co dobre. Dlatego pamiętajcie, proszę, że kiedy jesteście w niebezpieczeństwie, w „paszczy lwa”, sami sobie nie poradzicie. Proście wtedy o moc Boga. By nie upaść. By być silnym. I by jak św. Marek i św. Paweł głosić Ewangelię.

Tagi: