Nie wolno podkradać?

dodane 24.09.2018 18:00

„Czij ojca swego i mamę” – podpowiada siostra bratu i zaraz dostaje kuksańca. Dziadek wtrąca się z piątym przykazaniem. Kuba wykłóca się, że tam nie ma ani słowa o upominaniu przemądrzałych małych sióstr. Dziadek zaczyna tłumaczyć, ale chłopak już skacze na trampolinie i skanduje „nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij”. Aż przysiadłam z wrażenia. O rety, to ludzie mają o wiele gorzej niż my.

Nie wolno podkradać?

Wtorek, 24 września, 2018 r.

Hau, Przyjaciele!

Kuba chodzi po mieszkaniu i powtarza jakieś dziwne zdania: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno…” Czy on ma z tym jakiś problem? Każde zwierzę, nie tylko psy, które są najmądrzejsze, wie, że jest jeden Stworzyciel, jeden Bóg. My to czujemy i nie próbujemy odchodzić od Bożych praw. Już dawno zauważyłam, że tylko ludzie coś kombinują w tej sprawie, próbują być „bogami”. Widocznie dlatego muszą się uczyć przykazań. Kuba już umie, tylko powtarza, bo pani katechetka będzie ich pytała. Zuzia też mówi, co bardzo Kubę denerwuje, bo trzylatka szybko uczy się na pamięć, ale nie bardzo wie, co mówi. „Czij ojca swego i mamę” – podpowiada siostra bratu i zaraz dostaje kuksańca. Dziadek wtrąca się z piątym przykazaniem. Kuba wykłóca się, że tam nie ma ani słowa o upominaniu przemądrzałych małych sióstr. Dziadek zaczyna tłumaczyć, ale chłopak już skacze na trampolinie i skanduje „nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij”. Aż przysiadłam z wrażenia. O rety, to ludzie mają o wiele gorzej niż my. Nasz instynkt, który jest po prostu zbiorem praw Natury, czyli Bożych praw, nic nie mówi o tym, że nie wolno kraść. Dlatego jestem bardzo czujna i jeśli tylko jest okazja, to podkradam smaczne kąski. Ale fakt. Babcia opowiadała, że przed laty mieszkała tu dobra Astra, która absolutnie nie kradła, ale jeszcze pilnowała kota. Kiedyś wskoczyła na stół, położyła się na talerzu, by kocisko nie mogło porwać sporego kawałka kiełbasy. W nagrodę ją potem dostała, a były to podobno takie dziwne czasy, że tego towaru w sklepach nie było zbyt często. Dobrze, że teraz jest inaczej, że Pani macha ręką, gdy zjadam kolejną parówkę przeznaczoną dla Zuzi. Cześć. Koka

Tagi: