publikacja 23.05.2018 11:55
Trzy dni zmieniły świat. Zbawiciel został zabity, złożony do grobu, powstał z martwych. Tę drogę Jezusa wyrażają liturgiczne znaki. Trzeba je rozumieć.
Robert Wozniak /East News
Znaki są ważne. Na przykład znaki drogowe. Bez nich na drogach powstałoby zamieszanie, nikt nie dojechałby do celu. Znaki są ważne nie tylko w komunikacji drogowej, ale i w komunikacji między ludźmi. Kiedy kogoś lubisz, szanujesz, kochasz, chcesz to jakoś wyrazić. Co robisz? Kupujesz prezent, kwiat, podajesz dłoń, przytulasz, posyłasz esemesa z emotką. Posługujesz się znakami. Gesty, słowa, wyraz twarzy pomagają wyrazić tajemnice, które mamy w sobie. Dzięki temu inni mogą nas lepiej poznać, zrozumieć i polubić. Znaki są ważne, ale żeby do nas przemawiały, trzeba je rozumieć. Rozpisałem się o ważności znaków, bo chcę opowiedzieć o znakach wyjątkowych, które pojawią się w kościele w Wielki Czwartek, Wieki Piątek, Wielką Sobotę i Wielką Niedzielę. Te dni nazywamy Triduum Paschalnym. Słowo „triduum” oznacza trzy dni, „paschalne” – bo chodzi o Paschę, czyli przejście. Dla narodu wybranego Pascha była najważniejszym świętem. Wtedy przypominano sobie wyjście z niewoli egipskiej i cudowne przejście przez morze. Dla nas, chrześcijan, Pascha oznacza przejście Jezusa ze śmierci do życia. Triduum Paschalne to jedno wielkie święto, które zaczyna się w Wielki Czwartek wieczorem i trwa do wieczora Niedzieli Wielkanocnej (policzcie dobrze, to są trzy pełne dni). W tych dniach wspominamy śmierć Pana Jezusa na krzyżu, złożenie Jego ciała do grobu i zmartwychwstanie. Tę paschalną drogę Jezusa wyrażają liturgiczne znaki. Musimy je rozumieć po to, aby przejść tę drogę razem z naszym Zbawicielem. Skupcie się! Nie śpijcie jak Apostołowie w Ogrodzie Oliwnym. Czytajcie znaki.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł