Uważaj, kogo zapraszasz

dodane 09.01.2018 15:00

Uważaj, kogo zapraszasz

Wtorek 9 stycznia

Hau, Przyjaciele!

Pan wrócił wyjątkowo zmęczony i zapadł w fotel przed telewizorem. Szybko wcisnęłam się obok niego, bo dobrze wiedziałam, że już zaczyna drzemkę, a telewizja to tylko pozory, że coś go zaciekawiło. Głos roznosił po mieszkaniu przeróżne informacje, nie skupiałam się na tym. Ale w pewnym momencie mocne strzały i przekleństwa spowodowały, że równocześnie do telewizora podszedł Kuba, Pani i Paulina. Chcieli chociaż ściszyć dzikie wrzaski, ale zauważywszy, że ojciec słodko śpi, syn wyłączył odbiornik. Jak to zwykle bywa, Pan się natychmiast obudził i oburzył się, że mu przerwano oglądanie filmu. „Nie zapraszałam do domu żadnego przestępcy”- oświadczyła Pani i postawiła na stoliku kubek aromatycznej herbaty oraz talerzyk w babeczkami. Panu zaświeciły się oczy, podziękował, gestem zaprosił wszystkich do częstowania się. Pokornie przypomniałam o swojej obecności. Szybko pochłonęłam spory kąsek i słuchałam wywodu Pauliny, że przez filmy, seriale, nawet przez powieści zapraszamy do siebie strasznych ludzi, którzy nie wnoszą niczego dobrego, czasami nawet mieszają w głowach i chwieje się umiejętność rozróżniania dobra i zła. Pan odłożył kubek i roześmiał się. „Przecież spałem jak zabity, Astra świadkiem, przestańcie mnie atakować. A teraz naprawdę chcę obejrzeć informacje, muszę wiedzieć, co się dzieje w świecie, a dobro i zło rozróżniam, naprawdę.” Kuba podał ojcu pilota i wrócił do nauki, Paulina też, a ja, no cóż, znowu zapadłam w drzemkę. Cześć. Astra

Tagi: