Porozumienie z rodzicami

dodane 20.12.2017 15:00

Od dłuższego czasu mam problem z rodzicami. Ja uważam że to oni zachowują się nie fair w stosunku do mnie, bo nie wolno mi wychodzić na dwór ze znajomymi tylko mam się uczyć . Na nic mi nie pozwalają. Rodzice mówią mi, że mam się zmienić, gdyż uważają że nie da sie ze mną porozmawiać bo od razu sie denerwuję. Chciałabym od nich trochę zrozumienia, a mam tylko kary i zakazy. 13- latka.

Iza Paszkowska Iza Paszkowska

Ciesz się, że masz dobrych i wspierających Cię przyjaciół. Ale ja nie będę Ci pocieszała, bo prosisz o radę. Na ile znam życie, to zasada główna brzmi- dorośli raczej się nie zmienią. Rodzice są przekonani, że wszystko robią dobrze, dla Twojego dobra. Skoro dorośli się nie zmieniają, to pomyśl, co mogłabyś zmienić w swoim zachowaniu, by uzyskać żądany efekt.
Z Twojego listu wynika, że niepotrzebnie denerwujesz się podczas Waszych rozmów. Ty rodziców dobrze znasz i pewnie wiesz, jak ich rozmiękczyć, by nie byli tak surowi.
Zamiast żądań- prośby. Dobrze jest rozśmieszyć rodziców, ostrzegać z błyskiem w oku, że dowiesz się, jak wyglądało ich dorastanie.
Ciągle w łagodny sposób próbuj ustalać nowe zasady. Np. pytaj, co możesz zrobić dla domu i rodziny, by w nagrodę móc wyjść. Skoro rodzice ciągle mówią o nauce, to bardzo pilnuj ocen. Pokazuj, że zadania odrobione, wiedza w głowie, oceny dobre. Bez tego trudno uzyskać zgodę na wyjście.
Może mama ma inne, dodatkowe kłopoty, z którymi sobie nie radzi i dlatego reaguje tak surowo? Może sama żałuje czegoś ze swojej młodości i chce, byś Ty idealnie się uczyła. Próbuj coś uzyskać łagodnością, serdecznością i dowodami- czyli oceny. A sprzymierzeńca szukaj w rodzinie- może ktoś z dziadków lub młodych krewnych przypomni rodzicom, że nastolatek potrzebuje w domu chwili oddechu, potrzebuje kontaktów z rówieśnikami. Nie przeciwstawiaj "idealnych" przyjaciół "niedobrym" rodzicom, bo tak nie jest. Rodzice Cię kochają i czują się za Ciebie odpowiedzialni, bardzo się martwią. Pomyśl, jak cała ta sytuacja wygląda z punktu widzenia rodziców i spróbuj z nimi rozmawiać łagodnie, z szacunkiem.
Każdy człowiek ma na sumieniu różne wybuchy. Po latach można sie z tego śmiać, ale gdy to się dzieje, nikomu nie jest wesoło. Krzyk, rzucanie przedmiotami to dowody bezsilności, bezradności. Okaż rodzicom zrozumienie i proponuj łagodnie, by wspólnie ustalić zasady na kolejne miesiące. Jeśli się nie zgodzą, to co kilka miesięcy ponawiaj prośby.

Zadaj pytanie:

kochaneproblemy@malygosc.pl

.

Tagi: