Porażka?

dodane 15.11.2017 16:00

Porażka?

Hau, Przyjaciele!

Kuba odebrał telefon od Łukasza, swojego przyjaciela i cicho jęknął, coś tam mruknął, a zaraz potem przekonywał głośno, że co nas nie złamie, to nas wzmocni. Rodzina ucichła, chyba każdy był ciekawy, co się takiego wydarzyło. Ale Kuba ciągle tkwił ze słuchawką przy uchu i tylko potakiwał, komentował krótko, wreszcie powiedział, że podziwia Łukasza za tak dojrzałe podejście do sprawy. Odłożył komórkę i roześmiał się, bo ujrzał wpatrzone w siebie pytające spojrzenia. „Łukasz oblał egzamin z prawa jazdy. A przecież tak dobrze mu szło. Jeden głupi błąd i po sprawie. Ale podoba mi się, że ani się nie złości, ani nie zrzuca winy na egzaminatora. Przyjmuje to spokojnie, już wie, że tego błędu z pewnością nigdy nie popełni. Poza tym, mówi, że są sprawy ważniejsze, najważniejsze, a ten egzamin to tylko jeden z wielu, które w końcu przecież zda. Paulina miała niezbyt mądrą minę. „Ja bym chyba płakała przez godzinę, a potem oskarżała cały świat.”- przyznała uczciwie. „Wstyd mi przyznać, ale ja płakałam i urządziłam małą histerię. Chciałam uprzedzić pretensje rodziców, bo to były koszty, na które ich naraziłam”- wspominała Pani. Rodzina spojrzała na Pana. „Zdałem za pierwszym razem, ale wtedy nie był to żaden wyczyn. Bierzcie przykład z Łukasza.” Paulina westchnęła i niechętnie wróciła do lekcji, ale jeszcze dotarły do niej słowa Pana, że trzeba się tyle uczyć, ile się da, resztę oddać Bogu, a z każdego wydarzenia wyprowadzić dobro. No i ona wybrała dobro, bo poczęstowała mnie babeczką, usiadła z podręcznikiem historii na kanapie, ja się do niej przytuliłam i zaczęła się nauka. Cześć. Astra

Tagi: