Żyć pełnią

dodane 01.05.2017 16:00

Czuję niedosyt w całym moim dotychczasowym życiu. Naprawdę marzyłabym o tym, aby je diametralnie zmienić i zacząć iść w jakimś konkretnym kierunku. Nie chcę tylko czerpać przyjemności, imprezować, bawić się. Nie podoba mi się styl życia panujący wśród współczesnych nastolatków. Gimnazjalistka

Iza Paszkowska Iza Paszkowska

Takich listów przychodzi coraz więcej. Rozumiem, że moda na wygodę, przyjemności, zabawę może nudzić i pojawia się uczucie pustki. Twoim głównym zadaniem jest nauka, żadną miarą nie można tego postawić na drugim miejscu. Warto też mieć świadomość swoich zdolności, talentów i rozwijać je. Piszą do mnie gimnazjalistki, które żyją pełnią, realizują różne pasje, rozwijają zdolności, czasami muszą z czegoś rezygnować, dokonywać wyborów, bo przecież doba ma tylko 24 godziny. Widzę w nich elitę przyszłych pokoleń. Oto dla Ciebie fragment listu studentki z Krakowa. Oprócz nauki, solidnej nauki, ma czas na niezwykle bogatą działalność w duszpasterstwie akademickim. To wszystko czeka na Ciebie. Już możesz zacząć udzielać się w wolontariacie, w oazie, harcerstwie. A oto obiecany list starszej koleżanki: "Byliśmy na spotkania oazowym w duszpasterstwie. Mieliśmy w ramach spotkania modlitwę w kaplicy. Było pięknie. U jednej z prowadzących byłam niedawno w akademiku, kiedy zebrała się tam cała grupka ludzi z naszej oazy. Jesteśmy wspólnotą i też o to chodzi, aby się wspierać. Następnego dnia wybrałam się na spotkanie o bezdomności, które zorganizowała jedna z naszych oazowych koleżanek. Ona studiuje pracę socjalną i w ramach pewnego studenckiego projektu zorganizowała ze swoją koleżanką takie spotkanie. Było sporo informacji na temat "bezdomności" oraz rozmowa z dwoma gośćmi. Pierwszym była pani, która od wielu lat pracuje w Dziele pomocy św. Ojca Pio, a drugim chłopak, który był inicjatorem akcji "Zupa na plantach". Myślę o możliwości włączenia się w tego rodzaju wolontariat. Postanowiliśmy podczas krakowskiego maratonu pobiec w koszulkach " Ulica dobra do biegania, a nie do mieszkania", by dedykować swój bieg ludziom bezdomnym oraz pokazać innym ludziom, że istnieje coś takiego, jak Dzieło Pomocy św. Ojca Pio. Chcieliśmy coś więcej wiedzieć, by móc odpowiedzieć na ewentualne pytania. Spotkanie bardzo mi sie podobało i dało mi sporo do myślenia."
Biegają w maratonach, działają w wolontariacie, śpiewają w scholach, chodzą po górach, spotykają się, pracują, uczą się i pomagają. Moim zdaniem żyją pełnią życia.

Zadaj pytanie:

kochaneproblemy@malygosc.pl

.

 

Tagi: