Odwaga

dodane 01.02.2017 16:00

Ktoś rzucił w klasie hasło, byśmy uciekli. Najpierw zachwyt większości. Wyraziłam wątpliwość czy to ma sens, że konsekwencje mogą być spore, więc nie uciekam. Tylko dwie osoby mnie poparły. Reszta nie uciekła, ale złość zrzucili na nas, wiem, że zarzucają mi tchórzostwo, że wszystko popsułam. Aż mi się nie chce iść jutro do szkoły. Gimnazjalistka

Iza Paszkowska Iza Paszkowska

Trzeba wytrzymać ten trudny czas i poczekać na wyciszenie emocji. Osoby, które chciały uciec są Wam w sumie / świadomie lub nieświadomie/ wdzięczne, bo rozwiązaliście za nich trudny problem. Pewnie Wam trochę zazdroszczą mocnych charakterów, ale za nic się do tego nie przyznają, nawet przed sobą. Warto mieć jakieś stałe argumenty, być na pomysł klasowej ucieczki z lekcji przygotowanym. Zatrzymanie klasy to akt wielkiej odwagi, natomiast ucieczka to tchórzostwo, bo to ucieczka od problemu, a nie jego rozwiązanie. Czasami dziewczyna może głośno powiedzieć, że boi się uciec, bo kary ze strony rodziców będą bardzo męczące. A dojdą szkolne kary. Dziewczynom łatwiej odmówić ucieczki. Można powiedzieć "z moim ojcem nie ma żartów". To chłopakom trudniej odmówić. Nie bój się, bo to Wy okazaliście się dojrzali, rozsądni i odważni. Tak się właśnie czujcie, wspierajcie się na portalach, a jutro i w kolejne dni wchodźcie do klasy z podniesioną głową.

Zadaj pytanie:

kochaneproblemy@malygosc.pl

Tagi: