Niedziela, 15 stycznia, 2017r.

dodane 15.01.2017 16:25

Niedziela, 15 stycznia, 2017r.

Hau, Przyjaciele!

Mróz zelżał, spadł świeży śnieg, więc zaraz po mszy Paulina wybiegła ze mną na pola. Myślałam, że to dla mnie taki prezent, ale miała w tym swój interes. Nagle na ścieżce pojawiła się Jadzia, potem jeszcze Kamila i Oliwia. Nie narzekam, bo Kamila ma bardzo radosnego psa, w dodatku takiego, który mi się całkowicie podporządkowuje. Pasuje mi taki układ, że ja rządzę, on słucha. Co prawda jego właścicielka kręci nosem, mówi, że nie na tym polega przyjaźń, ale koleżanki tłumaczą, że w świecie zwierząt jednak obowiązują nieco inne reguły. Skoro tak, niech się potem nie dziwią, że ciągle zmagają się z aferami, bo u ludzi każdy chce dominować, więc mają problem. Biegałam z Kajem po śniegu, udawaliśmy walki, tarzaliśmy się w bielutkim śniegu, aż nasz entuzjazm udzielił się dziewczynom i po chwili leżały śnieżnym puchu, podziwiały swoje piękne „orły”. Dziewczyny planowały kolejne dni ferii. Chcą codziennie jeździć na lodowisko. Trudno, jakoś to ścierpię, bo wiem, że nie mogę tam bywać. Byle nie zabrakło spacerów na pola lub do lasu. Cześć. Astra

Tagi: