Marzą, żeby zamarzło

Piotr Sacha Piotr Sacha

dodane 14.01.2017 16:28

Mieszkańcy Fryzji zerkają na termometry z nadzieją na srogi mróz. Jeśli woda w kanałach i jeziorach zamarznie, a lód będzie gruby na 15 centymetrów... Urządzą święto... Ale raczej nie w tym roku.

Marzą, żeby zamarzło Jeśli lód będzie gruby na 15 centymetrów, w Holandii odbędzie się słynny wyścig Henryk Przondziono /Foto Gość

Fryzja to prowincja w północnej Holandii. A święto, o którym mowa, nosi trudną nazwę Elfstedentocht. O co chodzi? O Wyścig Jedenastu Miast. Trasa – 200 km. Jak – na łyżwach. Gdzie – zamarzniętymi kanałami, rzekami czy jeziorami na terenie jedenastu fryzyjskich miast. I sprawa najtrudniejsza: kiedy – kiedy tylko zima jest odpowiednio zimna... W takich zawodach bierze udział kilkunastu łyżwiarzy. Dla ich bezpieczeństwa lód na całej trasie musi mieć grubość co najmniej 15 centymetrów. Ostatni raz udało się to dokładnie 20 lat temu. A pierwszy taki wyścig odbył się w 1909 roku. W 2012 r. było blisko... Lód jednak był zbyt cienki. Holendrzy wstrzymali oddech... Bo tą imprezą interesują się mieszkańcy w całym kraju. Zresztą Holendrzy kochają łyżwy. Jeżdżą nimi tak chętnie, jak latem na rowerach. Teraz, w styczniu temperatury w Holandii powyżej zera... Gdyby Fryzja leżała w Polsce, byłaby w ostatnich tygodniach spora szansa na Elfstedentocht... Chociaż na pewno już pod inną, polską nazwą.

 

Tagi:
HOLANDIA, ŁYŻWY,