Wystarczy przebaczyć

MGN 07/2016

dodane 28.06.2016 17:00

Moje "niby przyjaciółki " wciąż starają się mi jakoś dopiec, poniżyć. Wiem, że zazdroszczą mi dobrych ocen, starają się udowodnić, że jestem od nich inna. Gdy próbuję o tym porozmawiać, wygłupiają się i zmieniają temat. Chciałabym im przebaczyć, jednak to nadal sprawia mi przykrość. Czy przebaczenie polega na tym, żeby zapomnieć o tym, co się stało? Czy gdy będą mi dokuczać, mam schylić głowę i odejść? One nie zdają sobie sprawy, że robią mi przykrość. Nastolatka

Iza Paszkowska Iza Paszkowska

Przebaczenie nie musi oznaczać zapomnienia. Możesz czuć do nich duży żal, możesz się mocno bronić, nie pozwalać sobie na różne ich zachowania. Pan Jezus na krzyżu powiedział: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią". To dokładnie pasuje do Twojej sytuacji, bo moim zdaniem one do końca nie zdają sobie sprawy z tego, jaką wyrządzają przykrość. Czyli w sercu przebaczasz, odzywasz się do nich normalnie, ale gdy dokuczają, to nie spuszczasz głowy, tylko zależnie na ile masz siły, przywołujesz je do porządku. Możesz im nagadać, możesz się z nich pośmiać. Ważne, byś w sercu nie czuła nienawiści, byś chowała urazy. To bywa trudne. Ale spokojnie można nad tym pracować. Przed laty poznałam starszą panią, która przeżyła obóz koncentracyjny. Tego nie można zapomnieć. Ale potrafiła przebaczyć tym, którzy się nad nią i nad innymi straszliwie znęcali. Gdy św. papież Jan Paweł II upadał raniony kulą z pistoletu, to opadając na siedzenie samochodu już przebaczał, a potem odwiedził zamachowca w więzieniu. Krzywd często nie da się zapomnieć, ale da się przebaczyć i to bezwarunkowo, nie są potrzebne żadne przeprosiny.  Próbuj jakoś walczyć o swoją godność, w miarę możliwości nie pozwalaj im na złe zachowania. Ale się nie obrażaj, nie plotkuj na ich temat, nie denerwuj się i nie pouczaj, tylko spróbuj się z nimi dogadać.

Zadaj pytanie:

kochaneproblemy@malygosc.pl

 

Tagi: