wtorek, 19 stycznia, 2016r.

dodane 19.01.2016 16:00

wtorek, 19 stycznia, 2016r.

Hau, Przyjaciele!

Po lekcjach Paulina wróciła do domu z nieznaną mi koleżanką, Oliwią. Coś za mocno zapachniały perfumy, a jako pies nie jestem ich miłośniczką. Ale nie podobało mi się też pełne podziwu i uwielbienia spojrzenie mojej Pauliny. Czy nie za bardzo zachwyca się Oliwią? Zamiast pójść ze mną na solidny spacer, zostały w domu, a mnie wypuszczono do ogrodu. Wróciłam szybko, a one już klikają i przeglądają jakieś strony i jedyne komentarze to zdania poparcia lub krytyki za wygląd różnych dziewczyn lub kobiet. Dla Oliwii prawie każda za gruba, źle ubrana, w końcu sama kilka razy podchodziła do lustra, stroiła dziwne miny, jakby w lustrze stał fotograf. Na szczęście musiała pójść w miarę szybko. Ale zostawiła chyba zarazki, bo teraz Paulina zrezygnowała z jedzenia, dalej przeglądała te głupawe strony, wzdychała, przeglądała się w lustrze, poszła się zważyć. Na szczęście Kuba nie ma takich znajomych, więc od razu po powrocie skierował się do kuchni i wspólnie nieźle się posililiśmy. Smakowite zapachy zwabiły Paulinę. „Chcesz trochę?”- spytał życzliwie brat. „Nie mogę, jestem za gruba.”- jęknęła siostra. „Zgłupiałaś? Kto ci takich głupot nagadał? Która w klasie wprowadza tę najgorszą modę, co?! Zaproś ją, to z nią pogadam. Albo nie, wystarczy, że ciebie przekonam, że wyglądasz normalnie. Spójrz na Astrę, niezły z niej grubasek, a wcale się tym nie przejmuje, jest zadowolona, radosna i w dobrym humorze, szczególnie gdy przebywa w kuchni”. Szczeknęłam potwierdzająco, a Paulina roześmiała się i nałożyła sobie solidną porcję bigosu, który Pani tak smakowicie przyrządzała w sobotę. Cześć. Astra

Tagi: