Opanować złość

dodane 17.11.2015 19:00

Mam problem z bratem. Dzisiaj przy śniadaniu się na niego złościłam. Powiedział, że później dziwię się, że wszyscy mnie nie lubią. W szkole nie jestem niemiła. Tylko w domu. Nie panuję nad sobą. Co mam zrobić, żeby się mniej złościć? Szóstoklasistka

Iza Paszkowska Iza Paszkowska

Każdy zna takie sytuacje. Gdy jesteśmy źli, szukamy kogoś, na kim możemy się wyżyć, na niego skierować złość. W domu ofiarą zawsze jest rodzeństwo. W szkole łatwiej panować nad emocjami, tam się bardziej pilnujemy. Jednak nie można zlikwidować złych emocji. Dlatego gdy jesteśmy w złym humorze, to: przyznajemy się do tego, czyli mówimy np. "uwaga, jestem zła, dajcie mi chwilę, aż mi przejdzie". Staramy się nad złością zapanować. Jeśli to za trudne, to szukamy sposobu, by się jej pozbyć. Pomaga w tym tylko zmęczenie fizyczne, ruch. Rano o to trudno, ale w ciągu dnia można pobiegać wokół domu, zmiatać liście, zimą odgarniać śnieg. W wielu domach dzieci na podwórku mają kosz do koszykówki i rzucanie do kosza przez chociaż 10 minut też pomaga Najlepszą bronią jest śmiech. Można się nawet z rodziną umówić, że ktoś powie jakieś umówione wcześniej rozśmieszające wcześniej hasło. Ale może to zostać Twoją tajemnicą i gdy się złościsz, to pomyśl coś śmiesznego, głośno się zaśmiej i się wycisz. Tyle na dobry początek. Pamiętaj, że złość należy do naszych emocji i dla zdrowia psychicznego należy ją z siebie wyrzucić. Dobre jest wtedy sprzątanie, bieganie, ćwiczenia z piłką itd.

Zadaj pytanie:

kochaneproblemy@malygosc.pl

 

 

Tagi: