czwartek, 12 listopada, 2015r.

dodane 12.11.2015 16:00

czwartek, 12 listopada, 2015r.

Hau, Przyjaciele!

W poniedziałki bardzo często Paulina i Michasia wracają razem ze swoich szkół. Dlatego lubię te dni, bo potem idziemy na daleki spacer. Zajęte rozmową dziewczyny dają mi całkowitą swobodę. Wyczułam dzisiaj, że Michasia była jakaś osowiała. Okazało się, że na przerwie dzieci zaczęły się przechwalać swoimi listami życzeń skierowanymi do św. Mikołaja. Większość ich jeszcze nie napisała, bo ciągle pojawiają się nowe potrzeby, marzenia, pragnienia. Emocje w klasie rosły, wszyscy wrzeszczeli wyliczając niekończące się gadżety, gry, zabawki.  „Pojęcia nie masz, jakie niesamowite prezenty dostaną moje koleżanki i koledzy. A jakie drogie! Oni wszystko wiedzą- co w jakich jest sklepach, po ile, czy to dostaną na 100%” Paulina słuchała chmurna i skupiona.  Nagle się uśmiechnęła. „Mam! Zaraz zwołam nasze marianki, najbardziej energiczne dziewczyny w parafii. Przygotujemy dla Waszej szkoły inscenizację baśni. Zaczniemy od rybaka i złotej rybki, czyli o ludzkim nienasyceniu i żądaniach ponad miarę. A potem będzie zabawa, w której się przekonają, że o wiele lepiej jest dawać niż dostawać. No i po spacerze, bo pełna entuzjazmu Paulina już miała wizję, już musiała usiąść przed komputerem, już chciała się naradzać z przyjaciółkami. Na szczęście jej nastrój nam się udzielił się, więc Michasia wróciła do domu uśmiechnięta. Cześć Astra

Tagi: