Myśl o zaletach

dodane 17.09.2015 20:00

Chcę być w porządku, ale pewnego kolegi z klasy po prostu nienawidzę. On mi dokucza, a ja go nie znoszę. Wszystko mnie w nim denerwuje. Jest swobodny, wygadany, pewny siebie, z wszystkiego kpi. Wiem, że nienawiść jest grzechem, więc chcę się tego wyzbyć, ale jak? 11-latek

Iza Paszkowska Iza Paszkowska

Sądzę, że tego kolegi po prostu nie lubisz i tyle. Przecież nie da się wszystkich lubić jednakowo. Nienawiść jest męcząca, ale głównie dla tej osoby, która nienawidzi. Więc chociażby z tego powodu lepiej się wyzbyć nienawiści, nie dopuszczać jej do siebie. Jest takie ćwiczenie, by tę sprawę poprawić. Np. pomyśl, co ten nielubiany kolega robi dobrze, co jest w nim dobrego. Bo przecież nikt nie jest tylko dobry lub tylko zły. Gdy ktoś nas denerwuje, gdy go nie lubimy, to starajmy sie w nim dostrzec plusy. No i chyba nie ma sensu odpowiadanie złem na zło. Jeśli on Ci dokucza, to odsuwaj się od niego, powiedz prawdę w oczy, ale bez wielkiej złości, raczej z pobłażliwym uśmiechem, żartobliwie. Przypomnij sobie zachowanie Pana Jezusa wobec tych, którzy Go męczyli. Modlił się za nich słowami "przebacz im, Ojcze, bo nie wiedzą, co czynią" Im więcej osób będziesz lubił, tym lepiej będziesz się czuł i inni polubią Ciebie. Nie obserwuj go, nie skupiaj się na nim, nie reaguj na jego zaczepki, czasami coś burknij, by zajął się swoimi sprawami.Zastanów się, czy nie męczy Cię też trochę zazdrość o jego swobodę i rywalizacja. Jeśli tak, pracuj nad usunięciem tych cech, bo też Cię ograniczają, zabierają radość życia.

Zadaj pytanie:

korepetycje@malygosc.pl

 

Tagi: