czwartek, 10 września, 2015r.

dodane 12.09.2015 17:40

Hau, przyjaciele!

Wczoraj przez cały wieczór Paulina intensywnie myślała, a jednocześnie co chwilkę podrywała się na widok czegoś bardzo ciekawego i ważnego ukazującego się na monitorze komputera. Ciekawe co się dzieje. Bo stukała z prędkością karabinu maszynowego w klawisze, a potem zastygała zamyślona.  Wpatrywała się w ekran tak intensywnie, jakby tam się nie wiem jakie cuda miały pokazać. Wspięłam się łapami na jej kolana, ale niczego niezwykłego nie zauważyłam. „Idź do kuchni coś wyżebrać, bo ja nie jestem głodna”- usłyszałam. „O, chyba się zakochałaś, co? Główny objaw to brak apetytu”- zauważył życzliwie Kuba. Myślałam, że wybuchnie kłótnia, może nawet walka, ale oboje właśnie z tego wyrastają. Zamiast się obrazić, Paulina zapytała nagle brata, dlaczego chłopcy potrafią miło rozmawiać na portalu, a w szkole nawet nie spojrzą. „Rozmowa w szkole wymaga wielkiej odwagi. Inni obserwują, śmieją się zaraz, kpią. Natomiast w zaciszu swojego pokoju, gdzie każdy czuje się bezpiecznie, nie musi spoglądać w oczy, nie widać jego rumieńców, można swobodnie z koleżanką rozmawiać.” Okazało się, że Kuba też w ten sposób ukrywał się przed klasą, też tchórzył w szkole i nawet cześć nie potrafił powiedzieć. U nas sprawa jest prosta- lubię, to merdam ogonem, nie lubię, to warczę i szczekam. Cześć,  Astra

Tagi: