czwartek, 28 maja, 2015r.

dodane 28.05.2015 17:22

Hau, Przyjaciele!

Czasami mam wrażenie, że życie gimnazjalistek polega tylko i wyłącznie na aferach. Zamiast wykorzystać chłodne majowe dni na długie drzemki, na wylegiwanie się  pod kocami, one urządzają nerwowe narady, obrażają się, plotkują jak najęte. Gdybym potrafiła, wezwałabym znowu Anię, by pomogła rozwiązać nowy problem. Gdy Paulina wróciła ze szkoły nikogo nie było, więc zagrzała zupę i podjadając prosto z garnka, jednocześnie telefonowała. Byłam wściekła. W tej sytuacji nie mogłam niczego wyżebrać. Ale co ja usłyszałam o innych koleżankach. To chyba jakieś potwory chodzą do tej klasy. Chociaż, gdy się zastanowiłam, to uznałam, że Paulina jest też wyjątkowo wredna, gdy o nich mówi. Szydzi z wyglądu, z ubrań. Bleee, bardzo mi się to nie spodobało. Warknęłam z taką złością, że nastała nagła cisza. „Astra, ty wszystko słyszałaś”- spytała mnie moja młoda Pani. Szczeknęłam. Jesteś zniesmaczona, co? Kolejne szczeknięcie. „Zapewniam cię, że mi się to też nie podoba, jestem na siebie zła i od tej chwili koniec z obmawianiem. Polizałam ją po ręce. No i by przypieczętować postanowienie poprawy wybiegłyśmy na pola. Potem z pełnym zrozumieniem przyglądałam się, jak Paulina wychodziła na majowe. Cześć. Astra

Tagi: