Okno na Boże Ciało

Pozdrawia Was Gabi Szulik, która w tym roku będzie witać Jezusa obok swojego domu

|

MGN 06/2015

dodane 21.05.2015 09:02

Ksiądz Piotr z Pragi odprawiał Mszę św. w kościele w Bolsenie we Włoszech. Po słowach Przeistoczenia, na ołtarz, a właściwie na korporał, małą serwetkę leżącą pod pateną na ołtarzu, z Hostii spłynęła prawdziwa krew. Było to w XIII wieku. W Europie niektórzy ludzie zaczęli wtedy wątpić w prawdziwą obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Ksiądz Piotr z Pragi też miał takie myśli, ale bardzo chciał odzyskać wiarę. Dlatego postanowił iść z pielgrzymką do Rzymu.

Okno na Boże Ciało

I nie spodziewał się, że Pan Jezus pokaże mu się osobiście pod postacią swojej Krwi. Był przerażony, chciał szybko ukryć krew. Zawinął Hostię w korporał i włożył do kielicha. Kilka kropel upadło na posadzkę.

Korporał ze śladami Krwi Pana Jezusa do dziś znajduje się w Orvieto, niewielkim mieście oddalonym jakieś 20 kilometrów od Bolseny. Co jakiś czas badają go naukowcy i za każdym razem stwierdzają, że krew ma właściwości krwi ludzkiej. Skrwawione kamienie z posadzki pozostały w Bolsenie. Jeden wmurowano w kościele za ołtarzem, przy którym zdarzył się cud, a drugi czci się każdego roku w relikwiarzu podczas procesji Bożego Ciała.

Taki cud jak w Bolsenie, w Lanciano, w Sienie, w Maceracie i w wielu innych miejscach, także poza Europą, zdarza się podczas każdej Mszy świętej. W Twoim i moim kościele też. Za każdym razem kiedy podczas Przeistoczenia słyszysz: „To jest Ciało moje… to jest Krew moja”, na sto procent Pan Jezus przemienia hostię i wino w swoje Ciało i swoją Krew. A skoro tak jest, skoro Jezus naprawdę jest OBECNY, to – jak powiedział św. Jan Paweł II – należy Mu się nie tylko największy szacunek, ale i nasza adoracja.

Jeden raz w roku możemy żywego Pana Jezusa szczególnie adorować. W uroczystość Bożego Ciała – czytajcie o niej na ss. 3–5. A na kolejnej, szóstej stronie ludzie z różnych stron Polski opowiadają, jak witają Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Może podsuną Wam pomysł, co Wy możecie zrobić.

W tym numerze „Małego Gościa” dajemy Wam dekorację na Boże Ciało. Można, a właściwie trzeba wywiesić ją w oknie na ten dzień. Nic prostszego. Ale można też zrobić coś więcej. Można jeszcze okno ozdobić kwiatami, świecami czy wstążkami. I niech ta dekoracja wisi przez całą oktawę Bożego Ciała, czyli osiem dni, do czwartku 11 czerwca. Można zrobić jeszcze wiele innych rzeczy. Można posprzątać chodnik tam, gdzie idzie procesja. Można pozbierać kwiaty, można je potem poukładać pięknie w pobliżu ołtarza albo na drodze, jak to robią dziewczyny na zdjęciu powyżej. Wszystko zależy od pomysłowości.

I jeszcze jedno. Nieważne, czy Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie pójdzie w procesji obok Twojego domu, czy nie. Ważne, że tego dnia przez Polskę idzie Bóg. I nie ma od tego ważniejszego wydarzenia. Nawet gdyby prezydent Ameryki przyjechał albo sam papież Franciszek nas odwiedził. Nie ma ważniejszego wydarzenia niż to, że w Boże Ciało przez Polskę idzie Bóg. A my idziemy za Nim. Raz w roku pokazujemy światu, KTO jest dla nas ważny, za KIM w życiu idziemy, KOGO słuchamy.

Tagi: