Błędy z gimnazjum

dodane 16.03.2015 10:22

W gimnazjum od samego początku trzymałyśmy się z przyjaciółką razem. Po miesiącu doszła druga koleżanka z podstawówki. No i wtedy się chyba zaczęło. Ja nie przepadałam za tą, co doszła. Tamta mi zabierała moją przyjaciółkę. Po jakimś czasie doszła czwarta dziewczyna, która chyba od początku mnie nie lubiła. Żałuję, że nie tkwiłam w tej zamkniętej grupie. One robiły jakieś głupie rzeczy i nikogo z poza grupy nie lubiły. Gdybym mogła wrócić do gimnazjum, to bym wszystko inaczej ułożyła. Mam pecha, bo klasa nie jest ciekawa. Jedni milczą, zamknięci w sobie, inni to lizusy, mam pecha do ludzi… 16-latka


Wypisałaś w liście złość o to, że w gimnazjum koleżanki odcięły Cię od klasy, że z nimi tkwiłaś w zamkniętym kręgu, nieufna, nielubiąca innych tak jak one. Przebacz sobie, że byłaś tak głupiutka i przebacz im. Bez przebaczenia Ty nie wyjdziesz z męczącego Cię uczucia. Czasu się nie da cofnąć. Widzisz swoje błędy, ale nie wyciągasz wniosków. Zobacz, że takie podejście do klasy, którym się zaraziłaś, ciągle tkwi w Tobie. Jutro natychmiast rozejrzyj się życzliwie po klasie i po szkole. Podchodź do ludzi, zagaduj, pomagaj a przede wszystkim myśl o innych życzliwie. Niemożliwe, że w klasie nie ma ani jednej sympatycznej osoby. Ty ich po prostu nie znasz. Rozpamiętywanie przeszłości bez wyciąganie wniosków dla dalszego życia nic nie daje, nie ma sensu. Tracisz piękne miesiące życia, bo przecież powoli kończy się I klasa, a Ty nie znasz osób, z którymi spędzasz czas.  Szukaj ludzi, z którymi znajdziesz dobry kontakt, myśl o sobie i o innych z życzliwością. A jeśli faktycznie w klasie nikogo nie znajdziesz, to zukaj dla siebie wspólnoty w parafii, może w sąsiedniej, jeśli u Ciebie nie ma takich grup.
 

Zadaj pytanie:

korepetycje@malygosc.pl

 

Tagi: