Jak koguty

dodane 12.03.2015 12:00

Pewien kolega jest jednym z moich najlepszych przyjaciół. Lecz prawie codziennie się kłócimy, a potem znów godzimy. On jest super przyjacielem lecz gdy się pokłócimy... Niedawno okazało się, że on przeprowadza się na moją ulicę. Bardzo się z tego ucieszyłem ,on z resztą też. Rozmawialiśmy jakie to będziemy robili imprezy, wyścigi na rowerach i wiele innych. Boję się jednak, że będziemy się kłócić i przestaniemy się przyjaźnić. Czy mogłaby mi Pani coś doradzić? 12-latek


Ważne, że się przyjaźnicie, że się godzicie, że macie piękne plany na temat rowerów itd. O Waszych kłótniach musicie szczerze pogadać. Czy one faktycznie są Wam potrzebne. Kłótnie najlepiej rozproszyć żartami. Raz jeden, raz drugi musi coś śmiesznego powiedzieć. Umówcie się na jakieś śmieszne hasło. Jeśli jeden z Was je powie, to zaraz śmiech i wyciągnięta ręka. Zastanów się też, czy Wy obaj nie macie wybuchowych charakterów. Jeśli tak, to dobrze, bo to znaczy, że po prostu będziecie się kłócić i godzić. Papież Franciszek powiedział do małżeństw, że niech w kłótniach nawet
talerze latają, ale potem ma być pogodzenie. I tego pilnujcie. Staraj się zawsze przebaczyć, nie kontroluj, kto pierwszy wyciągnął rękę i bądź szczery, mów o różnych wątpliwościach. . Przyjaźń to coś bardzo cennego. Na temat Waszych charakterów, nerwów, ambicji rozmawiajcie, śmiejcie się z tego. Chłopcy w Waszym wieku są jak koguty, bardzo ambitni,skorzy do ataku, więc może te kłótnie miną. Tego Wam życzę.

Zadaj pytanie:

korepetycje@malygosc.pl

 

Tagi: