czwartek, 5 marca, 2015r.

dodane 05.03.2015 18:34

Hau, Przyjaciele!

Ostatnie dni są dziwne. Np. wraca Paulina ze szkoły, słońce przygrzewa, wybiegamy na najbliższą miedzę, a tu nagle ciemno, wichura, zadymka śnieżna. Gwizd i rozkaz „wracamy”. Próbuję jakoś wyjaśnić, że za chwilę będzie znowu wiosennie, ale Paulina to jednak człowiek i kompletnie tego nie czuje. Oczywiście, ja mam rację, bo ledwo wchodzimy do domu, jest znowu ślicznie. Ale to mało ważne. Oto wreszcie dziewczyny przygotowują szalone spotkanie na poduszkach dla marianek, ministrantów i wszystkich chętnych. Tematem dzielne nastolatki. Wczoraj poznałam wiele szczegółów na temat św. Jadwigi- królowej. Mam nadzieję, że przez całe życie towarzyszył jej chociaż jeden wierny pies. Bo sypały się jej problemy na głowę. Dziewczyny czytały, planowały prezentację, inscenizację, plakaty, komiks i aż się za głowy łapały. „Ja myślałam, że współczesne nastolatki są bardzo do przodu, a tu się okazuje, że my jesteśmy wobec tamtej młodzieży do tyłu”- krzyknęła w pewnym momencie Jadzia. „Póki co ja tylko chodzę do szkoły, jestem dumna, że znam trochę jeden język, drugi dopiero poznaję, a moja imienniczka w moim wieku rządziła państwem, przyjmowała posłów, swobodnie posługiwała się kilkoma językami,  pisała ważne pisma do władców Europy, sponsorowała budowę tylu kościołów, walczyła o pokój w kraju, była mężatką….” Koleżanki jakoś Jagę pocieszyły, ale czuło się, że gdzieś tam w głębi duszy czuły się mocno zawstydzone. Miałam wrażenie, że każda robi właśnie jakieś swoje, osobiste postanowienie. Cześć. Astra

Tagi: