Problemy "małej"

dodane 23.01.2015 14:00

Koleżanki mi dokuczają, bo jestem najniższa i najmłodsza. Czwartoklasistka

Żeby wytrzymać to najgłupsze dokuczanie trzeba bardzo mocno wierzyć w siebie, a w najlepiej w Boga. Bo „jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” Niech mówią, niech się śmieją, a Ty masz świadomość, że jesteś królewną w Królestwie Bożym! Czyli pozycja najniższej i najmłodszej nie powinna być Twoim problemem. Tu mogą Ci pomóc rozmowy w rodzinie. Bo wszyscy dorośli znają zapewne mnóstwo przypadków, że najniższy lub najniższa w którejś klasie po wakacjach wchodzą i okazuje się, że są w średniej grupie jeśli chodzi o wzrost. Dlatego dopytuj o takie historie lub napisz do mnie, bo na ten temat mogę pisać i pisać bez końca.
Jeśli w klasie dokuczają Ci, że jesteś najmłodsza, to znak, że oni są jeszcze bardzo dziecinni. Bo tylko dla maluchów liczy się to, kto jest starszy, a kto młodszy. Dlatego bywa, że ktoś, kto powtarza na przykład pierwszą lub drugą klasę podstawówki ma wysoką pozycję wśród uczniów, bo jest starszy! Skoro koleżanki wypominają Ci wiek, to znaczy, że są dziecinne. Ty się ciesz, że jesteś młoda, że jesteś niska, szukaj z tego powodu różnych korzyści, śmiej się z tego, a im odpowiadaj wesoło, że nie liczą się centymetry tylko olej w głowie. Albo, że za kilka lat będą Ci zazdrościły, że jesteś młoda. Jednak nie o to chodzi, by na ich dokuczanie odpowiadać dokuczaniem. Jeśli wzrost i wiek nie będą dla Ciebie problemem, to głupie gadanie rówieśniczek przestanie być dla Ciebie problemem

 

Zadaj pytanie:

korepetycje@malygosc.pl

 

 

Tagi: