List z Ukrainy

dodane 19.01.2015 15:27

Już w Nowym Roku pozdrawiam i przesyłam zdjęcia z Adwentu i Świąt. Jak już pisałam tematy z „Małego Gościa” z ubiegłego roku bardzo się przydały.

List z Ukrainy

Temat zainteresował zarówno dzieci, jak i dorosłych. Dowodem na to są takie zdania dzieci: „już nie mogę się doczekać, jaka postać będzie jutro na roratach…”, „co było dzisiaj na Roratach?”. Na trzy dni była przerwa w kazaniach o świętych w związku z rekolekcjami adwentowymi, ale cały czas towarzyszyła „galeria” rysunków dzieci, na których przedstawiły swoją „ubogą drogę do Boga”. Pod koniec adwentu organizuję w salce spotkania opłatkowe dla poszczególnych klas i grup. Posyłam zdjęcia z tych spotkań.

W drugi dzień świąt przed południem mieliśmy Jasełka w wykonaniu dzieci, a po południu poszliśmy po kolędzie do niektórych naszych parafian. Chodzenie po kolędzie jest trudne z powodu rozległej parafii i dużej odległości poszczególnych parafian miedzy sobą. Nieraz trzeba przejść nawet do 1,5 km, żeby spotkać następnego parafianina. W styczniu na Ukrainie najpierw świętuje się Nowy Rok, potem święta Bożego Narodzenia. Niektóre dzieci po raz drugi obchodzą święta, gdy są z rodzin mieszanych, albo mają krewnych we wschodnim obrządku. Podobnie zresztą jest ze świętym Mikołajem, który do większości dzieci przychodzi dwa razy: 6 i 19 grudnia.

s. Elżbieta, Sambor, Ukraina

Tagi: