czwartek, 9 października, 2014r.

dodane 09.10.2014 14:08

Hau, Przyjaciele!
Cieszę się, że tyle słonecznych dni daje tegoroczny październik.  Widzę, że ludzie dokoła cieszą się nie mniej. Dzisiaj Paulina zabrała zaraz po lekcjach Wojtusia i Marysię na pola. Mimo zapewnień swojej mamy chłopczyk wcale nie zasnął. Nie dziwię się, gdyż Paulina i Marysia biegały, piszczały, zbierały żołdzie, rzucały nimi do celu, śmiały się z każdego powodu, a czasami i bez powodu.  Humor dziewczyn udzielił mi się i  biegałam po rżysku, zataczając ogromne koła, co wywoływało kolejne salwy śmiechu. Gdy zmęczeni dochodziliśmy do domu, Wojtuś słodko zasnął, z czego jego mama była bardzo zadowolona. A ja usłyszałam rozmowę  o niezwykłej mocy śmiechu, pogody ducha, dobrego humoru. Okazuje się, że odkąd Paulina i Jadzia podeszły ze śmiechem i humorem do problemów młodszych marianek, od razu poprawił się nastrój w grupie, dziewczynki już się nie obrażają ani na siebie, ani na starsze koleżanki, słowem- jest dobrze. Ciekawe, czy ten błogostan potrawa długo, bo zdaje się, że Pani ostrzegała Paulinę, że życie każdego dnia przynosi nowe problemy. Podobno jest to ciekawe. Hm, nie wiem, chociaż o ile towarzyszy temu pełna miska, to kto wie. Cześć. Astra

 

Tagi: