Nie nudzę się z sobą

dodane 04.08.2014 19:30

Niektóre koleżanki przyznały, że niechętnie wracają do domu. Rozmawiając z nimi odkryłam, że one po prostu nudzą się, gdy zostają same. Nie potrafią znaleźć sobie zajęcia, posiedzieć w ciszy, potrzebują ciągłej stymulacji, rozrywki, kontaktu z innymi. Nie chcę nikogo oceniać, może to taki typ osób, ale to też wydaje mi się smutne, bo w końcu ile można wiecznie być napędzanym rozrywką? Zawsze chyba przychodzi taki moment, że zostaje się samemu. Zresztą, bywa i tak, że ci znajomi zawodzą, a z rodziną kontakt nie najlepszy, więc z kim wtedy żyć jak nie z sobą samym? Gdy rozmawiam z różnymi osobami, coraz częściej zdarza się, że jest mi ich po prostu żal. Moja mama ogólnie twierdzi, że większość tych ludzi zachowuje się tak nie dlatego, że lubi i ma taką potrzebę, ale podążają za tłumem, może boją się iść pod prąd, może tak zostało im wmówione, że to jest to "prawdziwe życie", a może też nie wyobrażają sobie inaczej?

Znam ludzi, którzy na moje "nie piję, nie imprezuję", wyrażają współczucie, ale to może ja powinnam im współczuć, że gdy tylko zostaną sami, chodzą po ścianach i wariują, nie mogąc znieść chwili z sobą samym? Ludzie są bardzo różni. Zawsze postrzegałam tych otwartych, towarzyskich, rozrywkowych jako lepszych niż ja. Bo wszędzie ich było pełno, bo byli znani i lubiani. Teraz o wiele lepiej odnajduję się w sytuacjach społecznych, nie mam już żadnych kompleksów. Natomiast coraz częściej zaczynam się zastanawiać, kim w głębi są ci wszyscy imprezowicze, ci wszyscy inni ludzie, z którymi ja się nie utożsamiam.
Studentka
Dziękuję za kolejne przemyślenia, które z pewnością przydadzą się licealistom zmagającym się, podobnie jak Ty, z powszechnie obowiązującym imprezowym, głośnym stylem życia. To bardzo trafna diagnoza, że imprezowy styl życia jest narzucony, że on nazywany jest „prawdziwym życiem”, że wielu młodych nie ma nawet pojęcia, że można inaczej. Ty już wiesz, już masz odwagę być sobą, już świetnie sobie radzisz na uczelni i w pracy. Ważne, by młodsi po Twoim liście nie czuli się gorsi od rówieśników. Ludzie są różni i naprawdę nie trzeba powielać jednego wzoru.

Zadaj pytanie:

korepetycje@malygosc.pl

 


 

Tagi: