Ciesz się i nic więcej

dodane 30.01.2014 22:41

Chodzę do szóstej klasy. Podoba mi się pewna koleżanka z klasy. Znamy się od przedszkola. Bardzo ją lubię ale Rodzice powtarzają, że jeszcze za wcześnie na zakochiwanie się. Czuję jednak do niej chyba coś więcej niż przyjaźń. Załamany szóstoklasista

Zakochanie dzieje poza naszą wolą. My możemy je tylko stłumić, zadziałać logiką i rozsądkiem. Te pierwsze młodzieńcze zauroczenia bywają krótkie, lecz piękne i czyste. Ponieważ są jak iskry, radzę Ci, byś nic teraz nie robił. Ciesz się, że coś czujesz, że wchodzisz w ten ciekawy, tajemniczy wiek. Rozmawiaj z tą koleżanką, śmiejcie się dużo, spędzajcie czas z grupą rówieśników, pomagaj jej w różnych drobiazgach, ale nie mieszaj jej w sercu jakimiś wyznaniami. Pozwól Wam obojgu spokojnie zakończyć podstawówkę. Napisałeś, że jesteś zrozpaczony. No i to pokazuje, że jesteś za młody na uczucie i zbyt niedojrzały. Bo przecież nie masz powodów do rozpaczy. Czy Ty byś  chciał, żeby rodzice z radością błogosławili Twoje zauroczenie? To byłoby śmieszne. Rodzice są za Ciebie odpowiedzialni, wiedzą, jakie problemy wiążą się z zakochaniem, więc odradzają. Ciesz się, że Twoje serce jest powoli gotowe do uczucia. Możesz o niej marzyc, przyglądać się jej, ale póki co lepiej tylko przyjaźń, do której dorosłeś.
 

Zadaj pytanie:

korepetycje@malygosc.pl

Tagi: