Zabawa w chodzenie

dodane 28.01.2014 22:52

W mojej szkole kilka dziewczyn ma już chłopaka, a mnie do tego nie ciągnie. Pewnego dnia jedna z moich koleżanek podeszła do mnie i powiedziała, że mój kolega jest we mnie zakochany. Szczególnie w to nie wierzyłam, ale inne koleżanki zaczęły mi mówić, żebyśmy zaczęli chodzić. Nie mam ochoty na związek w piątej klasie podstawówki. Boję się, że on spyta się mnie, czy chcę z nim chodzić i nasza znajomość się zepsuje. 11-nastolatka

Mądra z Ciebie dziewczyna, nie bawisz się w żadne chodzenie, na które "zachorowały" osoby z Twojej klasy. Trwaj mocno przy swoim postanowieniu. To wtrącanie się koleżanek w tak osobiste sprawy najlepiej dowodzi, że wszyscy są jeszcze bardzo dziecinni i nie rozumieją istoty chodzenia. Gdyby kolega bezpośrednio zapytał, to spokojnie powiedz, że nie uznajesz chodzenia w tym wieku, że bardzo go lubisz, że proponujesz przyjaźń, czyli rozmowy, żarty. Jeśli on zada pytanie przez koleżanki, to się śmiej i powiedz, że takie sprawy załatwia się osobiście. Że nie uznajesz pośredników A koleżankom powiedz, że rozumiesz, że każdy wiek ma swoje zabawy, że one teraz bawią się w chodzenie, ale to nie znaczy, że Ty masz się bawić w to samo. Wszyscy się przekonają, że pary będą się rozstawały, chodzenie będzie trwało raczej krótko. Wiadomo, że 11-latki bywają szczerze zauroczone, ale nie zawsze podobanie, zauroczenie powinno się wiązać z chodzeniem. Powiedz temu koledze, jeśli on poruszy temat, że przyjaźń bywa trwała i dobra, zaś chodzenie nastolatków bywa krótkie i często burzliwe.
.

Zadaj pytanie:

korepetycje@malygosc.pl

Tagi: