Kilka myśli o chłopakach

dodane 14.11.2013 22:54

Natchnęła mnie dzisiejsza Pani odpowiedź na problemy z chłopakami. I powiem, że się nie zgadzam z Panią. Chłopcy wcale nie dorastają w liceum. Nawet jeśli, to są to bardzo rzadkie przypadki. Pokażę to na własnym przykładzie. Wiadomo, po gimnazjum, kiedy marzyłam, że w liceum będzie inaczej, miałam też nadzieję, że z chłopakami będzie inaczej. Ale jak to zwykle bywa, oczekuje się na coś, a u Góry i tak postanawiają inaczej. Z pewnością w perspektywie lepiej dla nas! Licealistka

W mojej klasie wszyscy chłopcy są bardzo sympatyczni i serdeczni. Szczerze każdego z nich na swój sposób lubię, ale mimo wszystko mam coś w rodzaju "podziału". Jedni są tacy z którymi z pewnością się dogadam, inni tacy, których darze sympatią, pomogę, ale bez żadnych zbędnych zażyłości, że tak to nazwę. Co muszę przyznać z ogromną radością- nasi chłopcy umieją się wspaniale zachować. Pilnują się i w tym co mówią (żaden nie używa wulgaryzmów), i nigdy żaden chłopak nie wszedł i nie wyszedł przede mną. Po prostu kultura. Jednak to jest jedyny chyba aspekt, w którym dorośli. Liceum to takie przedszkole z większymi dziećmi o mniejszej lub większej wiedzy. I chyba to dotyczy nas wszystkich w szkole. Ale przynajmniej można się pośmiać z siebie.
Licealistka
Bardzo dziękuję za wyznanie, ale mam jednak nadzieję, że są licea, gdzie przeważają dojrzali chłopcy. Napiszcie, niech to będą nawet krótkie relacje lub refleksje. Zapraszam do wymiany myśli, obserwacji, wniosków. A Czytelniczkom zwracam uwagę na postawę licealistki, która uważa, że Góra wie lepiej, co dla nas dobre i która potrafi się z siebie śmiac.

 

Zadaj pytanie:

korepetycje@malygosc.pl

 

                                                                       

 


                                                                                                                                                                                                                                                            

 

 


 

Tagi: