W habicie na szczycie

Agata Puścikowska

|

MGN 06/2013

publikacja 19.09.2013 11:23

Pomaga narkomanom, prowadzi ludzi do Boga. Ale jego wielką pasją jest też... wspinaczka. Im wyżej, tym lepiej.

W górach najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Trzeba dostosować swoje umiejętności i możliwości  do wybieranych tras W górach najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Trzeba dostosować swoje umiejętności i możliwości do wybieranych tras
archiwum O. Tomasza Pawlika

Z tym habitem to oczywiście żart. Bo gdy się wspinasz na płaską prawie ścianę z granitu – habit tylko by zawadzał. Potrzebne jest sportowe ubranie, odpowiednie buty i oczywiście sprzęt, który sprawi, że wspinaczka jest maksymalnie bezpieczna. – Ale był taki czas, wiele lat temu, gdy po górach chodziłem w habicie. Z kolegami klerykami z ruchu ekologicznego św. Franciszka chodziliśmy po górach i... zbieraliśmy śmieci. Ale to były łatwe, turystyczne trasy. Na trasach wspinaczkowych w habicie wspinać się po prostu nie da.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.