publikacja 10.04.2012 08:25
Cesarzowa Helena * Leon Wielki * św. Benedykt z Nursji * Biskup Bonifacy * św. Dominik * św. Katarzyna Sieneńska * Ignacy Loyola * Robert Schuman * ks. Jakub Alberione * Josémaria Escrivá de Balague
Cesarzowa Helena z najważniejszym znaleziskiem swojego życia
SPEŁNIONE MARZENIE CESARZOWEJ
Sędziwa cesarzowa Helena miała już 80 lat, kiedy postanowiła wybrać się z Rzymu do Jerozolimy. Na miejscu chciała osobiście pokierować pracami ziemnymi na Kalwarii. Od wielu lat jej największym pragnieniem było odszukanie krzyża, na którym zawisł Pan Jezus. Dlatego zdecydowała się na tak daleką i męczącą podróż. Opłaciła robotników, którzy przekopywali kalwaryjskie wzgórze. Historycy podają, że 14 września 323 lub 324 roku, poszukiwacze natknęli się na belki trzech krzyży. Ale która pochodziła z krzyża Jezusa?
Ubóstwiany dąb na krótko przed upadkiem
POD OSTRZEM SIEKIERY
Ogromny, prastary dąb boga pioruna od setek lat otaczany był czcią. Ludzie przychodzili w jego pobliże, by modlić się i składać ofiary. Wysokość dębu sięgająca – jak się wydawało – nieba oraz rozłożyste konary budziły lęk i przerażenie. Biskup Bonifacy postanowił to zmienić. Boska cześć należy się Chrystusowi, a nie drzewu, choćby największemu. Zdecydował się na bardzo ryzykowny krok. W pobliże dębu, a było to w miejscowości Geismar, na terenie dzisiejszych Niemiec, zwołał całą okoliczną ludność.
Fresk przedstawiający św. Katarzynę namalowany jeszcze za jej życia.
CÓRKA FARBIARZA UPOMINA PAPIEŻA
„Ta kobieta, jak również jej życie są największym cudem w historii nawet dla tych, którzy nie wierzą w cud” – tak pisał o Katarzynie ze Sieny jeden z uczonych. Nie skończyła żadnej szkoły, a została doktorem Kościoła. Zostawiła po sobie 381 listów, choć sama nigdy nie nauczyła się pisać. Dyktowała je zawodowym pisarzom. Jedynie czytać nauczyły ją siostry dominikanki. Gdy była małą dziewczynką, obiecała Panu Jezusowi, że będzie należeć tylko do Niego. Toteż, gdy w dwunastym roku życia rodzice chcieli ją wydać za mąż, zaczęły się poważne kłopoty.
Z kamerą wśród świętych
WSZYSTKIE ANIOŁY DO DRUKARNI
Była sylwestrowa noc na przełomie wieków XIX i XX. Młody kleryk Jakub nie poszedł na zabawę, ale modlił się w kościele. Nagle poczuł się „szczególnie zobowiązany do służby Kościołowi i ludziom nowego wieku”. Postanowił skoncentrować się na prasie i wydawnictwach, według słów biskupa Kettlera: „Gdyby św. Paweł żył w naszych czasach, byłby dziennikarzem”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł