Kubek śmiechu

MGN 01/2003

publikacja 06.04.2012 00:36

Kubek śmiechu

Pięcioletnia Anita kończy kolację. Przed odejściem mówi do rodziny:
– Idę się pomodlić, czy ktoś czegoś potrzebuje?

Oleńka jest mistrzem od wymyślania powodów, aby nie spać. Kiedyś rano, przed wyjściem do przedszkola stanęła przed lustrem i przyglądając się sobie powiedziała:
– Mamusiu, zobacz, jakie mam podkrążone oczy!
– Zbyt późno chodzisz spać! – stwierdziła mama. Na co rezolutnie odpowiedziała Ola:
– To ty mnie za wcześnie budzisz!

Ostatnio prowadziłam spotkanie z dziećmi Oazy Franciszkańskiej o łaskach i znaczeniu Kościoła w życiu młodego chrześcijanina. Na koniec katechezy poprosiłam najmłodszego z grupy Danielka o podsumowanie dyskusji. Oto, jaką otrzymałam odpowiedź: – Z Kościoła można zawsze coś wynieść!

Jedna z drugich klas gimnazjum na lekcji religii zaproponowała wspólny śpiew: „Gdy Boży Duch wypełnia mnie”. Zdziwiłem się, gdyż chętnie śpiewają wiele innych piosenek. Wszystko się wyjaśniło, gdy zaczęli śpiewać: „Gdy Boży Duch wypełnia mnie, jak Małysz skakać chcę!”.

Dorotka mając pięć lat nauczyła się jeździć na rowerze. Pewnego razu w czasie jazdy, spadł jej łańcuch. Bardzo zmartwiona poszła do starszego brata mówiąc: – Dawid, proszę, napraw mi ten różaniec!