Mistrz chodu religijnego

Franciszek Kucharczak

|

MGN 12/2004

publikacja 02.04.2012 23:10

Na kamienistej ziemi, nieopodal drogi wiodącej ku nadmorskiej Ostii, klęczał niemłody już, brodaty mężczyzna. Miał związane ręce. Dookoła stało kilku żołnierzy w grzebieniastych hełmach, a nieco dalej grupa gapiów.

Mistrz chodu religijnego Apostoł pogan jest zwykle przedstawiany z mieczem. Oznacza on nie tylko narzędzie męczeństwa, ale i siłę słowa Bożego. Święty Paweł, mal. El Greco

Nad pochylonym więźniem stanął w rozkroku kat z mieczem w ręku. Na dany znak zamachnął się i stalowe ostrze spadło na kark brodatego mężczyzny. Po ziemi potoczyła się głowa wielkiego apostoła, Pawła z Tarsu.

Poganin niech wejdzie
Miał nawracać pogan. Dotąd bowiem apostołowie nie wiedzieli, jak należy traktować tych, którzy chcieli przyjąć chrzest, a nie byli Żydami. Sądzili, że muszą poddać się obrzezaniu i innym przepisom żydowskiego Prawa. Dla pogan to było prawie niemożliwe do przyjęcia. Paweł zrozumiał, że prawdziwi czciciele Boga to ci, którzy są przy Nim sercem. Wybrał się więc do Jerozolimy, żeby spotkać się z Piotrem i innymi apostołami. Tam zapytał ich, czy ma rację. Zebrani orzekli, że tak. To była wielka chwila dla chrześcijaństwa. Od tej pory wstęp do Kościoła został szeroko otwarty dla wszystkich nawróconych.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.