Była prostą kobietą, ale umiała czytać w ludzkich duszach. Większość życia spędziła przykuta do łóżka, ale widziała rzeczy, których najwięksi podróżnicy nie mogą zobaczyć. Była zakonnicą, ale zmarła wygnana z klasztoru. Była chora, ale nikt nie wiedział, co to za choroba. Przed miesiącem Papież ogłosił ją błogosławioną.
Anna Katarzyna Emmerich
Półmrok pokoju rozjaśniała świeca. W głębi, na prostym łóżku, leżała blada kobieta z dziwną przepaską na głowie. Mówiła cicho, czasem przerywając, jakby szukała odpowiedniego słowa. „Widziałam Samarytankę z workiem w ręku. Miała około 30 lat. Wchodziła drogą z Sychar na pagórek po wodę. Szła pod górę szybkimi, zwinnymi krokami. Ubiór miała wykwintniejszy niż zwykle. Suknia w niebieskie i czerwone pasy, przeszywana była wielkimi, żółtymi kwiatami. Rękawy powyżej i poniżej łokcia ściągnięte żółtymi naramiennikami, tworzyły wokół nich fałdy...”.
Wynocha z klasztoru
Potem, po wielu trudnościach, wstąpiła do zakonu augustianek. Była szczęśliwa, choć w klasztorze nie omijały jej cierpienia. Zaczęła ciężko chorować, ale nikt nie wiedział, co to za choroba. W dziewiątym roku zakonnego życia Anny, w roku 1811, władze przeprowadziły tak zwaną sekularyzację. Jak Niemcy długie i szerokie zlikwidowane zostały zakony. Klasztorne dobra przejęli świeccy książęta, a zakonnicy i zakonnice zostali wygnani. Musieli sobie radzić sami. Na bruku znalazły się też augustianki. Anna Katarzyna pozostała w Dülmen. Zamieszkała w wynajętej izbie. Złożona chorobą, na ile mogła, starała się pracować. W młodości była krawcową, więc teraz szyła ubrania dla biednych dzieci. Po roku otrzymała kolejne stygmaty. Teraz nie potrafiła ich już ukryć. W jej mieszkaniu zaroiło się od ciekawskich. Anna Katarzyna czuła się upokorzona pytaniami, a potem i badaniami. Wielu chciało udowodnić, że jest oszustką, ale badania tylko potwierdziły prawdziwość stygmatów. W tym czasie spotkał się z nią Klemens Brentano. Spisane przez niego wizje rozsławiły szeroko imię mistyczki z Dülmen. Mimo zmian i dodatków, które wprowadził pisarz, „coś” w tym jest. Najbardziej chyba wstrząsające są opisy męki Jezusa. To one poruszyły reżysera Mela Gibsona do tego stopnia, że na ich podstawie nakręcił swój głośny film „Pasja”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł