Błogosławiona służąca

Franciszek Kucharczak

|

MGN 11/2004

publikacja 02.04.2012 20:32

Była prostą kobietą, ale umiała czytać w ludzkich duszach. Większość życia spędziła przykuta do łóżka, ale widziała rzeczy, których najwięksi podróżnicy nie mogą zobaczyć. Była zakonnicą, ale zmarła wygnana z klasztoru. Była chora, ale nikt nie wiedział, co to za choroba. Przed miesiącem Papież ogłosił ją błogosławioną.

Błogosławiona służąca Anna Katarzyna Emmerich

Półmrok pokoju rozjaśniała świeca. W głębi, na prostym łóżku, leżała blada kobieta z dziwną przepaską na głowie. Mówiła cicho, czasem przerywając, jakby szukała odpowiedniego słowa. „Widziałam Samarytankę z workiem w ręku. Miała około 30 lat. Wchodziła drogą z Sychar na pagórek po wodę. Szła pod górę szybkimi, zwinnymi krokami. Ubiór miała wykwintniejszy niż zwykle. Suknia w niebieskie i czerwone pasy, przeszywana była wielkimi, żółtymi kwiatami. Rękawy powyżej i poniżej łokcia ściągnięte żółtymi naramiennikami, tworzyły wokół nich fałdy...”.

Wynocha z klasztoru
Potem, po wielu trudnościach, wstąpiła do zakonu augustianek. Była szczęśliwa, choć w klasztorze nie omijały jej cierpienia. Zaczęła ciężko chorować, ale nikt nie wiedział, co to za choroba. W dziewiątym roku zakonnego życia Anny, w roku 1811, władze przeprowadziły tak zwaną sekularyzację. Jak Niemcy długie i szerokie zlikwidowane zostały zakony. Klasztorne dobra przejęli świeccy książęta, a zakonnicy i zakonnice zostali wygnani. Musieli sobie radzić sami. Na bruku znalazły się też augustianki. Anna Katarzyna pozostała w Dülmen. Zamieszkała w wynajętej izbie. Złożona chorobą, na ile mogła, starała się pracować. W młodości była krawcową, więc teraz szyła ubrania dla biednych dzieci. Po roku otrzymała kolejne stygmaty. Teraz nie potrafiła ich już ukryć. W jej mieszkaniu zaroiło się od ciekawskich. Anna Katarzyna czuła się upokorzona pytaniami, a potem i badaniami. Wielu chciało udowodnić, że jest oszustką, ale badania tylko potwierdziły prawdziwość stygmatów. W tym czasie spotkał się z nią Klemens Brentano. Spisane przez niego wizje rozsławiły szeroko imię mistyczki z Dülmen. Mimo zmian i dodatków, które wprowadził pisarz, „coś” w tym jest. Najbardziej chyba wstrząsające są opisy męki Jezusa. To one poruszyły reżysera Mela Gibsona do tego stopnia, że na ich podstawie nakręcił swój głośny film „Pasja”.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.