Cesarz

Franciszek Kucharczak

|

MGN 11/2004

publikacja 02.04.2012 20:22

Chciał we wszystkim naśladować Jezusa. Kiedy wstępował na tron, nie wiedział, że wkrótce z władcy imperium stanie się wygnańcem bez ojczyzny i umrze w nędzy. Ale swojemu postanowieniu pozostał wierny.

Cesarz

Siostra Zyta Gradowska nie mogła spać. Ból nogi był trudny do wytrzymania. Dawało o sobie znać stare i wciąż powracające schorzenie żył. Kilkadziesiąt lat już cierpiała z powodu jątrzących się ran. Teraz przypomniała sobie, że niedawno współsiostra dała jej obrazek z modlitwą o beatyfikację Karola I Habsburga. Jakoś nie była przekonana do tej postaci. Ostatni cesarz Austro-Węgier? Nie. Nie lubiła Habsburgów. A jednak tej nocy coś ją tknęło, żeby poprosić Sługę Bożego Karola o zdrowie. Pomodliła się i zaraz zasnęła. Rano obudziła się beż żadnego bólu, a na dodatek bez wrzodu, którego nie mogła się pozbyć przez lata. Kim był człowiek, za którego przyczyną stał się ten cud? Jak przerwać rzeź Trwała I wojna światowa.

Nikt dotąd nie widział czegoś równie niszczącego. Miliony żołnierzy grzęzły w krwawym błocie, próbując zdobyć okopy przeciwnika. Nieznane wcześniej rodzaje broni zmieniały w miazgę całe armie. W każdym zakątku świata ktoś opłakiwał bliskich, zabitych w wojnie, którą prowadziły mocarstwa. Jednym z nich były Austro-Węgry. W trzecim roku tej rzezi zmarł cesarz Franciszek Józef Habsburg, długoletni władca tego państwa. Następcą tronu był krewny zmarłego, Karol Habsburg. Miał 29 lat, gdy przyjął koronę. Bardzo ciężka była ta korona. Karol I wiedział o tym i dlatego od razu zaczął dążyć do zakończenia wojny. Niemcy, które były sojusznikiem Austrii, spoglądały bardzo krzywo na te wysiłki młodego monarchy.

On jednak się nie zrażał. Porozumiał się z papieżem Benedyktem XV, który nawoływał świat do opamiętania. Próbował zawrzeć pokój, rozmawiając z poszczególnymi przeciwnikami, ale nie przyniosło to skutku. Rozpędzony walec wojny toczył się i nie dało się go tak po prostu zatrzymać. Z króla chłop W końcu jego kraj, wraz z Niemcami, poniósł klęskę. Rozpadła się ogromna monarchia Habsburgów. W 1918 roku na jej gruzach odrodziły się dawne państwa, w tym Polska. Sam Karol został pozbawiony tronu, tytułów i majątku. Nowe władze Austrii zesłały go wraz z żoną i ośmiorgiem dzieci na portugalską wyspę Maderę. Przeniesienie z pałacu do nędznej chałupy musiało być dla wszystkich bardzo bolesne.

Warunki w nowym miejscu były fatalne. Karol jednak nie załamywał się. Podobnie jak przedtem, codziennie był na Mszy, i codziennie przyjmował Komunię św. Nie wytrzymał jednak fatalnego klimatu. Kilka miesięcy po przybyciu na wyspę zapadł na zapalenie płuc. Kiedy było wiadomo, że nie przeżyje, on nie stracił spokoju. – Jak to dobrze, że można ufać Najświętszemu Sercu Pana Jezusa – szeptał. Kiedy nie mógł już mówić, jego ukochana żona Zyta trzymała mu przed oczami obrazek Serca Jezusowego i szeptała do ucha modlitwy. Zmarł, modląc się do końca, 1 kwietnia 1922 roku. Pochowano go w mieście Funchal na Maderze. Znający go ludzie byli przekonani o jego świętości, dlatego zaraz po śmierci rozpoczęto starania o ogłoszenie Karola I Habsburga błogosławionym. Papież Jan Paweł II właśnie potwierdził to przekonanie, wynosząc go do chwały ołtarzy.

Karol I Habsburg (1887-1922) urodził się na zamku Persenbeug w środkowej Austrii. Był krewnym panującego ponad pół wieku cesarza Franciszka Józefa. Po jego śmierci został cesarzem Austrii i królem Węgier. Po zakończeniu I wojny światowej pozbawiono go tronu i wraz z rodziną zesłano na wyspę Maderę, gdzie wkrótce zmarł.