Tysiące dzieci z całej Polski startowało w eliminacjach do programu „Dzieciaki z klasą”. Wystąpiły te, których wiedza była wyjątkowa.
W każdym programie dwunastu jedenasto- i dwunastolatków. Sześć dziewczynek i sześciu chłopców. Dzieci odpowiadały na pytania z wiedzy ogólnej i wybranych przez siebie dziedzin. Na każdą odpowiedź miały pięć sekund. Specjalnie dla „Małego Gościa”, zwycięzcy trzech odcinków powiedzieli, co zrobić, żeby wiedzieć bez zakuwania.
Katarzyna Florkowska z Krakowa
fot. PAWEŁ ULATOWSKI / AGENCJA GAZETA
Katarzyna Florkowska
z Krakowa Wygrała 5. odcinek
– Skąd u Ciebie taka wiedza?
– Zawdzięczam to rodzicom, dziadkom. Oni podsuwali mi gazety, książki. Ja to wszystko czytałam i zapamiętywałam.
– Czy Ty jeszcze w ogóle musisz się uczyć?
– Ciągle trzeba się uczyć. Wcale nie uważam, że jestem najlepsza. Jest wiele osób zdolniejszych ode mnie.
– A jednak byłaś najlepsza w piątym odcinku.
– To kwestia szczęścia. W klasie powiedzą mi czasem, że jestem kujonem, a ja nie muszę się bardzo długo uczyć, żeby coś zapamiętać.
– Masz receptę na szybkie uczenie się?
– Książki. Czytanie książek i przy okazji zapamiętywanie. Mogę nawet polecić. Na przykład serię „Strrraszna historia”. Jest tam i humor, i dużo wiedzy. Jest o ewolucji, o sztuce, o chemii i o innych rzeczach.
Jeszcze przed programem „Dzieciaki z klasą” Kasia chciała zostać pisarką i archeologiem. Teraz to już nieaktualne. – Ciągle mi się zmienia – śmieje się. Teraz myśli o tym, żeby być naukowcem.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł