Belgia

MGN 05/2004

publikacja 01.04.2012 01:20

Matko Boska Grzeszników z Banneux, módl się za mieszkańców Belgii.

Belgia   Pralinki Belgia słynie między innymi z czekolady i tego, że jej stolica, Bruksela, jest siedzibą głównych instytucji Unii Europejskiej. Przemysł czekoladowy to najbardziej smakowity fragment Belgii. Choć słowo „przemysł” nie jest do końca właściwe, bo belgijskie czekoladki są robione ręcznie. Każda osobno, z najwyższą starannością, napełniana jest rozmaitymi nadzieniami.

Czekoladki mają różne kształty: przypominają butelki czy najsłynniejszą rzeźbę Brukseli – siusiającego chłopca. Istnieje długo już trwający spór o to, kto wymyślił nazwę „pralinki”. Belgowie oczywiście są przekonani, że to właśnie oni.

Nie zgadzają się z tym przede wszystkim Francuzi. Dla lubiącego słodycze jest to jednak bez znaczenia. Ważne, że nadziewane czekoladki, czyli pralinki najlepsze na świecie robi się w Belgii.

Dzisiaj pralinki, a w przeszłości znane na prawie całym świecie były sukna. Produkowano je we Flandrii, części dzisiejszej Belgii. Stamtąd trafiały między innymi do renesansowego Krakowa.

Belgia   Matka Boża Grzeszników z Banneux Belgię nazywano kiedyś „ogrodem Maryi”, w którym Ona sama była najpiękniejszą Różą. Do dziś jeszcze każdy region w Belgii ma przynajmniej jedno sanktuarium maryjne. Z całej Europy zjeżdżają pielgrzymi do dwóch miejsc, gdzie objawiła się Matka Boża. Do Beauraing – belgijskiego Lourdes, gdzie króluje Matka Boża Ubogich i do Banneux, gdzie czczona jest Matka Boża Grzeszników.

Te dwa miejsca słyną z objawień. Co ciekawe, obydwa miały miejsce w 1933 roku. W Beauraing Maryja 33 razy ukazywała się pięciorgu dzieciom i przypominała swoje słowa wypowiedziane w Fatimie. W Banneaux z kolei, przy granicy niemiecko- -francuskiej, 8 razy widziała Maryję 12-letnia Marietta.  Po raz pierwszy dziewczynka zobaczyła przez okno młodą kobietę odmawiającą różaniec. Kilka dni później Nieznajoma skinęła palcem zachęcając do podejścia. Zanim jednak Marietta wyszła z domu, kobieta zniknęła.

Dzień później pojawiła się znów. Podczas tego i następnych spotkań mówiła Marietcie o modlitwie.  Na miejscu objawienia wybudowano sanktuarium, a źródło, o którym Matka Boska powiedziała, że należy do Niej, jest stale nawiedzane przez pielgrzymów.  Madonna z Banneaux uważana jest za patronkę Cyganów i cyrkowców, którzy też chętnie do Niej pielgrzymują.

Luk de Bruijn
od 12 lat mieszka i pracuje w Polsce

Moja żona uważa, że zostałem w Polsce dla pączków, bo po prostu je uwielbiam. A tak poważnie, to Polska jest krajem nieznanym dla Belgów. Lubię Polaków, bo mają wiele czasu dla rodziny, przyjaciół. W moim kraju nikomu już się nie chce spotykać z przyjaciółmi. Wszyscy są zabiegani. Na nic nie mają czasu. To przykre, ale na spotkanie ze znajomym muszę się zapisać. Czasem trzeba czekać nawet miesiąc. A Polacy są otwarci, gościnni i serdeczni. Żyją swoją wiarą i dbają o kontakt z Panem Bogiem. Dla mnie to bardzo ważne. To sprawia, że Polska jest dobrym krajem, aby tutaj żyć.