Łotwa

MGN 05/2004

publikacja 31.03.2012 22:48

Matko Boska z Agłony, módl się za mieszkańców Łotwy.

Państwo łotewskie jest jednym z najmłodszych w Europie. Ciągle jeszcze widać w nim skutki obcego panowania. Tradycję i religię przekazywano w pieśniach, zwanych „dainami”. Łotysze zawsze wierzyli, że kiedyś będą żyć w wolnym kraju.

Toteż wszystkie święta narodowe, szczególnie te o trudnej historii, obchodzą z wielkim namaszczeniem. Najbardziej popularnym świętem narodowym Łotyszy jest „Ligo”. Jest ono obchodzone 23 i 24 czerwca, czyli wtedy gdy mamy najdłuższe dni i najkrótsze noce w roku. Na Łotwie to dni wolne od pracy. Symbolami święta „Ligo” są ogień, wianek z dębowych liści, piwo i ser.

Domy ozdabiane są wtedy trawami, kwiatami polnymi i wiankami z liści dębów. Dawniej wierzono, że obroni to gospodarzy przed czarownikami i niedźwiedziami. Wianki – symbol słońca – są szczególnie popularne. Nosi się je na głowie lub zawiesza na samochodach. Po zachodzie słońca ludzie zapalają ogień – symbol walki z ciemnością.

Przeskakiwanie przez ogień jest największą atrakcją święta. W dawnych czasach oznaczało to oczyszczenie i szczęście. Dzisiaj to zwykła zabawa. Dla Łotyszy „Ligo” to przede wszystkim święto pieśni. Goście świętojańscy wędrują od domu do domu, tańczą, wspólnie śpiewają pieśni o Janie.

Gospodarze częstują gości świętojańskich tradycyjnym serem Janowym, czyli serem topionym z kminkiem i piwem. Przez całą noc, aż do świtu nie wolno spać, lecz trzeba szukać kwiatu paproci. Znalezienie go gwarantuje szczęście przez całe życie.

Dopiero 86 lat temu ożywił się kult maryjny na Łotwie. Zawsze jednak Łotysze czcili Matkę Bożą. Pozostali wierni Chrystusowi i Maryi nawet wtedy, gdy kraj włączono do Związku Radzieckiego. Chociaż mieszkańcy Łotwy to przeważnie luteranie, większość uznaje, że w Agłonie jest patronka i Orędowniczka ich kraju.

Sanktuarium Maryjne w Agłonie nazywane jest łotewską Częstochową. Tradycja mówi, że obraz Matki Bożej Agłońskiej namalował św. Łukasz Ewangelista. Dostał go od cesarza Emanuela II książę litewski Witold, gdy przyjął chrzest. Książę z kolei przekazał ikonę dominikanom w Trokach na Litwie. Stamtąd dotarła ona do Agłony.

Trudne były losy tego świętego miejsca. Raz władze rosyjskie zamieniły klasztor na więzienie dla księży katolickich. To znów po pierwszej wojnie światowej mieściła się tu kwatera wojsk niemieckich, a po wcieleniu Łotwy do Związku Radzieckiego urządzono w nim stajnie.

Jednak Matka Boża Agłońska z cierpliwością, dobrocią i miłością matczyną była i wciąż jest obecna w życiu narodu łotewskiego.

Siostra Inese
zakonnica ze zgromadzenia Małych Sióstr Jezusa,
studiuje w Lublinie


Łotysze nie bardzo lubią Polaków, ale wiem, że cenią ich za przekazywanie tradycji z pokolenia na pokolenie, za pielęgnowanie więzi rodzinnych. Tego nie ma na Łotwie. Te trudne relacje między naszymi narodami związane są z historią.

W okresie międzywojennym Polacy przyjeżdżali na Łotwę w poszukiwaniu pracy. Nie zawsze zostawiali dobre wspomnienia. Często uważali się za lepszych, choć sami byli biedni.

To chyba zostało w świadomości mojego narodu do dziś. Ja przyjechałam do Polski dziesięć lat temu. Mieszkam tu, mam wielu przyjaciół i bardzo lubię Polaków.