Kubek śmiechu

MGN 02/2004

dodane 27.03.2012 13:58

Kubek śmiechu

Siostra pięcioletniego Kamila należy do Dzieci Maryi. Któregoś dnia Kamil zapytał:
– Olu, cieszysz się, że Pan Jezus zmartwychwstał.
– Tak – odpowiada Ola.
– Ty musisz się cieszyć, bo Marianki muszą się cieszyć, że Pan Jezus zmartwychwstał.

Po wyznaniu grzechów ksiądz usłyszał formułę:
„Za wszystkie grzechy serdecznie dziękuję, aciebie, łotrze duchowny, proszę o rozgrzeszenie i naznaczenie mi pokuty”.

W Wielką Sobotę po poświęceniu pokarmów czteroletni Michał przygląda się ludziom stojącym w kolejce do ucałowania krzyża. Michał widzi, że ludzie przyklękają, całują krzyż, a potem wrzucają do koszyczka pieniądze. Wreszcie przychodzi jego kolej. Chłopiec klęka, całuje krzyż, apotem wstaje, biegnie do taty igłośno woła: – Ale jeszcze nie zapłaciłem!

Mama przepytuje ośmioletnią Honoratkę zmatematyki.
– Powiedz, Honoratko, jak dzielą się liczby.
– Na parzące inieparzące – wypaliła bez zastanowienia dziewczynka.

Pięcioletnia Aga nie umiała wymówić literki „r”. Babcia Renia postanowiła, że wnusię nauczy.
– Aga powiedz: rrrrr…
Aga uparcie powtarza: lllll… – Powiedz: prrrry.
– Plllly – próbuje Aga.
Po kilku próbach zrezygnowana babcia mówi:
– Jagusiu, jak powiesz koniowi, żeby się zatrzymał?
– Stań koniku, bo chcę zsiąść – odpowiedziała szczęśliwa Aga.

Dzieci modlą się wprzedszkolu.
– Proszę Cię, Jezu, żeby moja mamusia miała więcej pieniążków – prosi Maja.
– Niech pójdzie do „ściany” i sobie wyjmie – znajduje rozwiązanie czteroletni Kuba.