Polka bez zarzutu

Gabriela Szulik

|

MGN 02/2004

publikacja 26.03.2012 21:12

Rozmowa z księżną Marią Krystyną Habsburg

Polka bez zarzutu Księżną Maria Krystyna Habsburg fot. PAWEŁ SOWA / AGENCJA GAZETA

– Księżno, czy tak należy zwracać się do Księżnej?
– Po tacie powinnam być arcyksiężniczką, ale rodzice powiedzieli, że nie. Więc w domu byłam panną Krysią, a teraz jestem panią Krysią, bo jestem starą panią.

– Czy wtedy myślała Pani, że kiedyś wróci do Polski?
– Nigdy nie myślałam, że padnie „żelazna kurtyna”. Nie spodziewałam się, że w Polsce może się tyle zmienić. Kiedy to się stało, od razu wygrzebałam dokumenty. Na wszystkich było napisane: Polnisch, Polnisch, Polnisch (czyt. polnisz znaczy Polka). Świadectwo moralności,świadectwo przynależności, świadectwo, że zachowałam wierność Polsce. O, proszę, niech pani zobaczy. To jest bardzo ważne: 1946 rok – Maria Krystyna Habsburg zamieszkała w Żywcu nie figuruje w wykazach Niemców (…). Podczas okupacji niemieckiej jako Polka zachowywała się bez zarzutu.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.