Pstrykaj z głową

Franciszek Kucharczak

|

MGN 07-08/2005

publikacja 24.03.2012 12:20

Rozmowa z Józefem Wolnym, fotografem

Pstrykaj z głową

– Czy każdym aparatem mogę zrobić dobre zdjęcie?
Każdym. Jeśli wiesz, co chcesz sfotografować i jak, to wady i ograniczenia aparatu wcale nie muszą ci przeszkadzać. Możesz nawet dzięki temu stworzyć swój styl, zaskoczyć czymś.

– Teraz dostępne są aparaty cyfrowe. Czy zdjęcia przez to będą lepsze?
Choćbyś miał najlepszy aparat, a nie potrafisz wyczuć światła, komponować, to i tak zrobisz złe zdjęcie. Jeśli jednak wiesz, że światło powinno padać z odpowiedniej strony, że osoba, którą fotografujesz, powinna być w pomieszczeniu, z którym się najbardziej identyfikuje, to i słabszym aparatem zrobisz dobre zdjęcie.

– Czy to znaczy, że mam ustawiać człowieka w jakimś pasującym do niego miejscu?
Tak. Na przykład, jeśli to jest pisarz, to może być zarzucony książkami. Albo jeśli chcesz zrobić ciepłe, serdeczne zdjęcie babci, to nie w kuchni, gdzie ma niepozmywane garnki, tylko prosisz ją, by usiadła w ulubionym fotelu, w którym widzisz ją codziennie. W tym fotelu, w którym na przykład czytała ci bajki. Takie zdjęcie będzie ci przypominać wszystkie twoje uczucia do babci.

– A jeśli chcę zrobić zdjęcie obcym ludziom?
Nie wszyscy patrzą pozytywnie na fotografującego. Wydaje im się, że on im coś zabiera, zaburza ich spokój. Najpierw należy nawiązać z człowiekiem rozmowę, powiedzieć, dlaczego chcesz zrobić mu zdjęcie. Musisz go oswoić. Gdy zaprzyjaźnisz się z ludźmi, oni zaczną z tobą współpracować. A wtedy to, co robisz, staje się lepsze.

– A jeśli ktoś jest mrukiem, to nie ma szans na dobre zdjęcia?
Fotografia jest jak ogromny tort. Każdy znajdzie w nim kawałek dla siebie. Jeśli nawet nie chcesz nawiązywać kontaktu z innymi, a zachwycasz się otaczającym światem, też masz pole do popisu.

– To znaczy, że ludziom już nie mogę zrobić dobrych zdjęć?
Niekoniecznie. Jeśli mruk zarazi się fotografowaniem ludzi, ma szansę przełamać niechęć do nich. Właśnie aparat fotograficzny może mu pomóc zaprzyjaźnić się z nimi.

– Ale to chyba nie wystarczy, żeby zdjęcie się udało. Powiedzmy, że jestem na plaży. To co, wystarczy pstrykać?
Uważam, że nie należy robić zdjęć, gdy mama i tata są natłuszczeni i leżą plackiem na piasku. Lepiej poczekać na przykład do wieczora, kiedy światło robi się ciekawe, ciepłe, gdy rodzice spacerują plażą po kolacji zadowoleni i uśmiechnięci. Możesz wtedy nie tylko ich sfotografować, ale też ślady ich nóg zostawiane w piasku.

– A gdy jestem w lesie?
Trzeba zwrócić uwagę na kontrast. Światło, które może ci się wydawać bardzo dobre (niebo niebieskie, słońce świeci), nie nadaje się zupełnie do portretu. W lesie pewne partie obrazu wyjdą kompletnie ciemne, a inne zbyt jasne. Wybierz się tam najpierw, gdy jest łagodne oświetlenie, pogoda trochę pochmurna. Nie ma wtedy takich kontrastów. W takim dniu możesz sfotografować las i zrobić znakomity portret.

– Najwięcej zdjęć robi się jednak na imprezach, przy zastawionym stole.
Wyglądają okropnie. Bo fotograf musi wybrać właściwy moment do robienia zdjęć. Ale jeśli już trzeba zrobić zdjęcie na imprezie, ono wcale nie musi być złe.

– Jakim cudem?
Trzeba nawiązać z ludźmi kontakt. Tak, żeby wszyscy patrzeli do obiektywu. Może jakoś ich rozśmieszyć, zabawić – żeby to była sytuacja luźna, zwyczajna, a nie taka, że wszyscy się boją, a ty nagle pstrykasz im fleszem po oczach.

– Ano właśnie. Flesz chyba psuje zdjęcie?
Jestem przeciwnikiem flesza, szczególnie na wprost. Jeden gram światła zastanego tam, gdzie fotografujesz, jest lepszy od kilograma flesza.

– A jak ktoś ma automat, to co ma zrobić?
Zawsze można kogoś poprosić, żeby wyszedł na zewnątrz, gdzie jest jaśniej, albo podejść z nim do okna. Światło zastane jest zawsze najlepsze. Trzeba je tylko rozumieć, wiedzieć, z którego kierunku pada. Czasem trzeba osobę przestawić, poprosić, żeby się przesiadła.

– Wynika z tego, że po zdjęciu można poznać, czy fotograf myślał.
Tak, bo dobre zdjęcie nie jest tylko ilustracją otaczającego nas świata, ale też informacją o człowieku, który to zdjęcie robi.

Miniporadnik fotograficzny

Pstrykaj z głową