Nic nie może się zgubić

Krzysztof Błażyca

|

MGN 11/2006

publikacja 18.03.2012 09:49

Rozmowa z dr Renatą Dziechciarz, naczelnik Oddziałowego Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN w Katowicach

Nic nie może się zgubić dr Renata Dziechciarz, naczelnik Oddziałowego Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN w Katowicach fot. MAREK PIEKARA

Co to jest IPN?
To Instytut Pamięci Narodowej. Bada przestępstwa dokonane na narodzie polskim w latach 1944 – 1990. Prowadzi badania naukowe i gromadzi dokumenty.

Kto pracuje w Instytucie Pamięci Narodowej?
W IPN pracują prokuratorzy, archiwiści, naukowcy, a także nauczyciele prowadzący lekcje o tym okresie historii.

Z czego korzystają w swej pracy?
Mamy archiwa. Są w nich akta, taśmy magnetofonowe, taśmy filmowe, mikrofilmy. Mogą to być też przedmioty zabierane ludziom w czasie rewizji w ich mieszkaniach. Na przykład różne znaczki, pamiętniki albo gazetki. To może być też odnaleziona amunicja lub pamiątki rodzinne.

Ile akt znajduje się w tutejszym archiwum?
W katowickim archiwum jest 12 km akt. To drugie co do wielkości archiwum IPN. Pracuje tu ponad 40 osób. Największe jest w Warszawie – prawie 29 km akt. A łączna ilość zbiorów, ze wszystkich archiwów IPN w Polsce, to ponad 80 km.

Jak przechowywane są zbiory?
W formie papierowej, na mikrofilmach i na taśmach. Dokumenty przechowywane są w pudłach lub segregatorach, aby łatwiej było je uporządkować. Są też specjalne magazyny na dokumenty, które jeszcze nie zostały skatalogowane. 

Czy archiwiści używają komputerów?
Tak. Po otrzymaniu dokumentów, gdy sprawdzimy czy wszystko się zgadza, tworzymy bazy komputerowe. Skanujemy dokumenty. Taśmy też są przetwarzane w sposób elektroniczny. To praca na wiele lat.

Jakie stosuje się środki bezpieczeństwa? 
Archiwiści używają rękawiczek. Wkładamy je dla ochrony. Dokumenty często są zabrudzone i zagrzybione. Jeśli chodzi o zbiory, to mamy specjalny system wentylacji, która utrzymuje odpowiednie warunki w magazynach.

Ile waży jeden regał z dokumentami?
Sam regał waży około pół tony, natomiast z aktami około 3,5 tony. Jest jednak tak nowoczesny, że może go przesunąć jedna silna osoba.

Jak długo trwa szukanie dokumentu?
Dokumenty są poukładane tak, aby odnalezienie ich przez archiwistę zajmowało kilkanaście minut. Na przykład według dat albo nazwisk.

A czy coś kiedyś się zgubiło?
Nie może nam się nic zgubić. Skąd pochodzą zbiory IPN? Dokumenty przekazują nam dzisiejsze służby bezpieczeństwa, sądy, policja. To są tylko sprawy polityczne. Tylko tym się zajmuje IPN.

Czy każdy ma dostęp do akt?
Każdy może złożyć wniosek o udostępnienie dokumentów. Natomiast pełny dostęp mają osoby pokrzywdzone w tamtym okresie oraz naukowcy.

I co ludzie robią z tymi aktami?
Większość trzyma dokumenty dla siebie. Bo to jest trudne, gdy się wie, że na przykład kolega czy członek rodziny donosił. Ale niektóre osoby uważają, że należy to rozpowszechnić. To ich prawo – bo są to ludzie, którzy byli krzywdzeni