Kostaryka i Ekwador powinny być w zasięgu Polaków. Z Niemcami będzie trudno wygrać przed ich własną publicznością, ale nawet drugie miejsce w grupie zapewni nam awans. A to już byłby wielki sukces.
Areny Mistrzostw Świata
32 lata temu biało-czerwoni pod wodzą Kazimierza Górskiego sięgnęli po brązowy medal Mistrzostw Świata. Turniej rozgrywano w Niemczech, a dokładnie w Republice Federalnej Niemiec. Czy w tym roku boiska zachodnich sąsiadów będą równie szczęśliwe dla naszych piłkarzy? Kibice marzą i wierzą w zdobycie nie tylko brązowego, ale nawet złotego medalu. Patrząc jednak realnie, będziemy zadowoleni z awansu z grupy.
Zmiana w ostatniej chwili
Piłkarska Polska podzieliła się na dwa obozy. Jedni uważają, że należy ufać trenerowi, który wie, co robi. Drudzy zarzucają Janasowi brak szacunku dla piłkarzy, którym zawdzięczamy awans do Mundialu. Trener odpowiada spokojnie: – To moja decyzja i biorę za nią odpowiedzialność. Jakby tego było mało, tuż przed wyjazdem na zgrupowanie okazało się, że Damian Gorawski, jeden z wyróżniających się pomocników, musi zostać w domu. Badania lekarskie wykazały u niego nieprawidłowości w pracy serca. Powołanie w ostatniej chwili otrzymał obrońca Lecha Poznań, Bartosz Bosacki. Na szczęście dla piłkarzy zgrupowanie przed mistrzostwami zaplanowano w zacisznym miasteczku w Szwajcarii. Tam nie musieli odpowiadać na pytania dziennikarzy, ale spokojnie mogli skupić się na trenowaniu tak, by jak najlepiej przygotować się do mistrzostw. I może powtórzyć niemiecki sukces sprzed 32 lat?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł