Kubek śmiechu

MGN 04/2012

publikacja 21.05.2012 14:15

Kubek śmiechu kubek@malygosc.pl

Siedmioletnia Hania próbowała pocieszyć mamę: „Mamusiu, nie martw się, że ci ta zupa wykipiała”.
– No tak, ale teraz będę musiała kuchenkę wyczyścić – odpowiada mama.
– No widzisz mamo, takie jest życie sprzątaczki...


Na lekcji religii siostra zapytała:
– Kto powiem, kim są Aniołowie?
Jedno z dzieci odpowiedziało:
– Aniołowie są to duchy czyste, które mają rozum i wolną chwilę, ale nie mają ciała.


W przedszkolu podczas katechezy pani praktykantka opowiadała dzieciom o
tym, jak Pan Jezus zagubił się w świątyni i jak potem Maryja z Józefem aż trzy dni
Go szukali. Mały Kubuś, znany jako rozrabiaka, słuchał uważnie a gdy pani skończyła z wielkim przejęciem zapytał: „I co? Miał za to karę?”.


Czteroletni Maksymilian przez jakiś czas był w szpitalu. Gdy wrócił do domu bardzo psocił.
– Maksiu, kiedyś byłeś taki grzeczny – mówi do niego babcia. – Usypiałeś ładnie sam wieczorem, nie byłeś taki rozkrzyczany. Co to się porobiło? Co możemy zrobić, żebyś był taki grzeczniutki jak dawniej?
– Babciu, tu już może pomóc tylko modlitwa!

Codziennie w radiu eR mama słucha Mszy świętej i w chwili, kiedy ksiądz mówi: „Przekażcie sobie znak pokoju” mama odpowiada głośno: „Pokój nam wszystkim i pokój temu domowi”.
Powtarza się to każdego dnia. Mała Madzia, która codziennie to obserwuje, któregoś dnia pyta: „Mamo, na co ci tyle pokoi? Jeden nie wystarczy?”.