Szybkość, odwaga i błyskawiczne decyzje. Dzięki tym cechom nasi szermierze wywalczyli szpadami srebro w Pekinie
Przez wrocławski AWF rocznie przewija się ok. 100 młodych muszkieterów. Na zdjęciu: Basia (13 lat), Piotrek (11 lat), Basia (10 lat), Maciek (11 lat) i Marta (13 lat) trenują prawie cztery lata
fot. Henryk Przondziono
Tomasz Motyka i Robert Andrzejuk, dwaj z czwórki tegorocznych srebrnych olimpijczyków, uczyli się krzyżować szpady w klubie sportowym AZS AWF Wrocław. Fechtunek, czyli sztukę szermierczą poznali dzięki panu Adamowi Medyńskiemu, który trenerem jest już pięćdziesiąt lat Szermierka po raz pierwszy pojawiła się na Igrzyskach w Atenach w 1896 r. Obejmuje zawody w trzech konkurencjach: florecie, szpadzie i szabli. Zawodnicy trenują na... wędkach.
Szabla
Floret i szabla to broń konwencjonalna. To znaczy, że walczy się nimi według ściśle określonych reguł (konwencji). Zakładają one tak zwane pierwszeństwo natarcia i odpowiedzi. – Podobnie jak we florecie, by zdobyć punkt, atakowany szermierz musi najpierw uniknąć natarcia lub odpowiedzi przeciwnika. Dopiero wtedy może atakować – mówi Anna Medyńska-Tercjak, trenerka. Szabla sportowa podobnie jak floret waży 500 gramów. Zadaje się nią ciosy kłute i tnące. Aby uzyskać punkt, trzeba przeciwnika trafić od pasa w górę, łącznie z ramionami i głową
Strój
Szermierz walczy w stroju wykonanym z kewlaru. Z takiego samego materiału szyte są między innymi kamizelki kuloodporne i hełmy. Stroje nie zawsze są wygodne. – Krepują ruchy, nie do końca przepuszczają powietrze – wylicza pani Ania. – Floreciści i szabliści oprócz podstawowego stroju z kewlaru wkładają jeszcze elektryczne kamizelki. Dzięki nim można rejestrować uderzenia. – Napastnik musi trafić w kamizelkę – tłumaczy trenerka – i wtedy, tak jak w pojedynku na szpady, zapala się lampka. Głowę i przód szyi osłania maska. Jej siatka pleciona jest ze stalowego drutu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł