Rachunek sumienia

MGN 03/2008

publikacja 04.03.2012 20:47

Rachunek sumienia   I. Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną

IV. Czcij ojca swego i matkę swoją Rachunek sumienia  

Rachunek sumienia   VII. Nie kradnij

 

Mówisz, że zabranie drobnej rzeczy to nie kradzież? Tu nie chodzi o to, co traci okradziony, ale o to, co tracisz ty. 
 
Czy oddajesz pożyczone książki? Czy spłacasz zaciągnięte długi?
 
Jeśli znalazłeś czyjąś zgubę, czy zrobiłeś wszystko, co możliwe, żeby znaleźć właściciela? Czy uważasz, że można ci zaufać? 
 
Jeśli przywłaszczyłeś sobie cudzą własność, choćby drobną, nie jesteś wart, żeby ci ufać.
 
Przekroczyłeś granicę między uczciwością, a nieuczciwością. Jeśli za tą granicą pozostaniesz, będziesz kradł coraz większe rzeczy, a wciąż będzie ci się wydawało, że są drobne.
 
 
 
Rachunek sumienia   VIII. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu
 
Czy mówisz o kimkolwiek to, co wstydziłbyś się mu powiedzieć w oczy? Jeśli tak, to jesteś fałszywy.
 
Czy szanujesz swoje słowo? Czy dochowujesz sekretów? Czy dotrzymujesz zobowiązań?
 
Czy mówisz prawdę nawet wtedy, gdy możesz mieć z tego powodu nieprzyjemności?
 
Czy nie szukasz wymówek i wykrętów?
 
Czy pamiętasz, że prawda jest zawsze najlepsza?
 
 
 
 
 
Rachunek sumienia   IX. Nie pożądaj żony bliźniego swego
 
Żaden człowiek nie jest własnością innego człowieka. Czy pamiętasz o tym w kontaktach z osobami płci przeciwnej?
 
Żadna dziewczyna nie ma obowiązku zachwycać się chłopakiem, ani przyjmować jego zalotów. 
 
Żaden chłopak nie może być traktowany jak eksponat do pochwalenia się przed koleżankami, że „już kogoś mam”.
 
Czy wiesz, że drugą osobą nie można się bawić? Czy twoja uprzejmość wobec innej osoby nie jest skutkiem planów, jakie masz wobec niej?
 
Czy twoje prezenty, uśmiechy i uprzejmości są wyrazem życzliwości, czy próbą kupienia sobie człowieka?  
 
 
 
Rachunek sumienia   X. Ani żadnej rzeczy, która jego jest

Czy nie nazbyt  chętnie zaglądasz na cudze podwórka? Uważaj, bo przestaniesz widzieć własne.

Tu nie chodzi o kradzież. Chodzi o to, co ją poprzedza – o chciwość. Wszystkiego – nie tylko przedmiotów. Jeszcze bardziej zdolności, powodzenia, znajomych, przyjaciół. 

 

Jeśli tak jest, okradasz siebie, bo nie rozwijasz tego, co sam masz. I innych też okradasz, bo gdy pożądasz cudzego, sam niczym się z innymi nie dzielisz.
 
Czy nie zazdrościsz innym tego, co mają, i tego, że są w czymś lepsi od ciebie? Czy nie jesteś wdzięczny Bogu za to, co masz?
Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.