Marcin Kobierski

Żywe jest słowo Boże, skuteczne, i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny (Hbr 4,12)

|

MGN 03/2012

publikacja 16.02.2012 08:00

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. (Mk 1,12-15 )

Marcin Kobierski Marcin Kobierski
aktor
Tomasz Jodłowski

Kilka lat temu odkryłem jak ważna jest podróż na pustynię... Przychodzi taki moment, gdy zaczynam być zmęczony tym, co się wokół mnie dzieje, gdy czuję, że zapomniałem o Niebie, gdy nie umiem się z ludźmi dogadać! Wtedy mówię sobie: CZAS WYRUSZYĆ NA PUSTYNIĘ! Czas się nawrócić! I wsiadam w auto i szukam pustyni!
Ostatnio znajduję ją w małym benedyktyńskim klasztorze. Tu zaczynam moją kurację. Klasztor – pustynia – jest na górze. Całą cywilizację zostawiam więc w dole. Nie mam telewizji, internetu a nawet dobrego zasięgu w komórce! Dobre warunki, by zadać sobie kilka pytań! A ponieważ klasztor jest benedyktyński, to ważna jest w nim i praca i modlitwa!
Pytania zadaję więc sobie plewiąc w ogrodzie grządki lub siedząc w małej kaplicy. Moja duchowa kuracja trwa zazwyczaj trzy dni! Potem wracam do codziennych spraw i czuję to, co czuje człowiek, który spocony, brudny i zmęczony wziął wreszcie relaksującą kąpiel.
Pan Bóg potrafi człowieka nieźle wykąpać…  I za to Mu chwała!
Życzę wszystkim, by w czasie Wielkiego Postu znaleźli choć jeden dzień, by wyruszyć na pustynię! Warto! Pytania czekają… :) Miłego nawracania się…