Krętą drogą przez las jedzie wojskowy samochód z kilkoma oficerami. Mijają patrole ss-manów z psami. Zza drzew wyłania się pierwszy posterunek. Szlaban. Kontrola dokumentów. Wóz rusza dalej. Po obu stronach drogi ogromne pola minowe.
Henryk Przondziono/GN
Zanim wojskowy samochód dotrze do pierwszej strefy tajemniczego obiektu, czeka ich jeszcze kilka kontroli. W końcu są. Ponure betonowe budynki i ogromne schrony do dzisiaj czają się wśród lasów. Tu podczas II wojny światowej przybywali na naradę oficerowie niemieccy. Tu, w Wilczym Szańcu na Mazurach główną miał
Adolf Hitler. Dziś z wielkich schronów pozostały ogromne bloki betonu i stali porozrzucane po lesie. Wysadzona, kwatera robi niesamowite wrażenie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł