Oswajanie góry

Krzysztof Błażyca

|

MGN 02/2009

publikacja 18.01.2012 17:57

Rozmowa z Ryszardem Gajewskim, kierownikiem wyprawy na Dhaulagiri

Oswajanie góry Ryszard Gajewski, ratownik TOPR, instruktor alpinizmu, narciarstwa i przewodnik tatrzański fot. Henryk Przondziono

„MAŁY GOŚĆ”: Jak długo potrwa wyprawa na Dhaulagiri?
RYSZARD GAJEWSKI
: – Ruszamy 25 marca, powrót planujemy 15 maja. W bazie głównej zameldujemy się po siedmiu dniach, 4 kwietnia. Potem miesiąc potrwa aklimatyzacja górska, czyli przyzwyczajanie organizmu do nowych warunków.

Dlaczego tak długo?
– Im wyżej, tym aklimatyzacja trudniejsza. Przy zdobywaniu np. Mont Blanc (4810 m n.p.m.) wystarczy tydzień. Zanim zdobędziemy Dhaulagiri, część czasu spędzimy na różnych wysokościach.

Nie szturmujecie góry od razu?
– Nie, organizm nie wytrzymałby różnicy ciśnień. Gdybym teraz został przeniesiony na wysokość 8 tysięcy metrów, to po dwóch godzinach już mnie nie ma. Dlatego najpierw zakładamy bazę na wysokości 4800 m. Tam rozkładamy sprzęt i stopniowo oswajamy się z górą. Potem na wys. 5600 m zakładamy pierwszy obóz, tam śpimy i schodzimy na dół. Drugi obóz rozkładamy na 6700 m i znowu schodzimy. Trzeci na wys. 7400. Dopiero stamtąd będziemy atakować szczyt, czyli 8147 m.

Z obozu trzeciego do szczytu to niecałe 800 metrów. Ile czasu zajmie wspinaczka?
– Około 8 godzin w jedną stronę. Wyjdziemy ok. 4 rano. Na górze pobędziemy ze 20 minut, wbijemy flagę, zrobimy kilka zdjęć i zejdziemy. Lepiej za długo tam nie siedzieć. Po dwóch dniach na takiej wysokości można umrzeć.

Co jecie podczas wyprawy?
– Na tych wysokościach nie ma się ochoty na wielkie jedzenie. Pijemy raczej płyny, jemy zupę. Z oddychaniem też nie jest lekko. Zrobię parę ruchów i muszę odpocząć. Na przykład buty będę sznurował ok. 20 minut.

Dhaulagiri szczyt w Himalajach środkowo-zachodnich zwany „Białą Górą” o wysokości 8167 m n.p.m. Od pobliskiej Annapurny oddzielony jest doliną rzeki KaliGandaki. Dhaulagiri jest siódmym, co do wysokości, ośmiotysięcznikiem. Do połowy XIX wieku uważany był za najwyższą górę świata. Po raz pierwszy Dhaulagiri zdobyli Szwajcarzy w 1960 roku. Tego samego roku na szczyt weszli dwaj Polacy: Jerzy Hajdukiewicz i Adam Skoczylas.